Arszałuis Margarian – Gołębie
Płonęła Warszawa... W płomienistych dłoniach
Dziedzictwo stuleci w dym się rozpadało,
Więc żeby je w ludzkiej pamięci ochronić,
Ruiny w popioły spowiły się białe.
Płonęła Warszawa... W płomienistych dłoniach
Dziedzictwo stuleci w dym się rozpadało,
Więc żeby je w ludzkiej pamięci ochronić,
Ruiny w popioły spowiły się białe.























Na wojnie poległ brat mój młody,
a razem z nim — jego nadzieje.
Dombra na ścianie wisi cicha,
jak dawniej brata oczekuje.