W krainie magii (17) - "Zasadzka"

Wielki ogr siedział zmęczony na kamieniu i zajadał się końskim udem.
Jeszcze kilka godzin temu należało ono do jednego z czterech koni, które ciągnęły karetę z podróżnikami. Ale teraz, podpiekane co rusz nad ogniem, stanowiło idealny posiłek, który miał zregenerować nadwątlone siły.
Zresztą po co martwemu koniowi udo. A gdyby nawet był żywy to nie miałby szansy na wyciągnięcie karety przygniecionej drzewem. Reszta zaprzęgu, również martwa, nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii(13) - "Delegowanie zadań"

Wróżka szóstego szczebla siedziała nad Księgą w swojej komnacie, którą żartobliwie nazywano Grotą Solną.

Nazwa komnaty nie wzięła się z powietrza. Mało tego, była bardzo adekwatna do warunków panujących wewnątrz. Prawie zawsze panował tam półmrok, delikatnie rozświetlany przez stojące na stole; dwa solne jonizatory i naczynie z fałszywymi algami. Powietrze było tak wilgotne, że przy głębszych wdechach można się było zachłysnąć. A żeby tego było mało, to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii (12) - "Black - wróżka wiatru"

Wróżka siódmego szczebla była wyspecjalizowana w magii powietrza i dysponowała niespotykanym poziomem biegłości w tej dziedzinie. Mało kto posiadał takie umiejętności i potrafił się nimi posługiwać z podobną lekkością oraz finezją.
Black była również ekspertem w bezgłośnym wypowiadaniu zaklęć, co rekompensowała dość impulsywnym wymawianiem przekleństw, których nie powstydziłby się nawet krasnoludzki grabarz. Jak powszechnie wiadomo, grabarze są mistrzami niewybrednego języka, a co bardziej rozgarnięci mogą
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii(11) - "Podróże do wolności"

Maya kochała podróże. Zwłaszcza finansowane przez Instytut. A wszystkie były. W zasadzie cel podróży nie miał znaczenia. Najważniejsze było to, aby nieobecność w Instytucie trwała jak najdłużej. Wtedy wróżka szóstego szczebla czuła się naprawdę wolna. Niezależna od obowiązków, odpowiedzialności, zadań oraz wszystkiego tego, czego nie lubiła, a co wiązało się z pracą.
W podróży jej psychika zmieniała się nie do poznania. Wolność uderzała do głowy, jak
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii (9) - "Gołąb pogodowy"

Wróżka Pogódka, od zawsze, miała swój gabinet w najwyższej wieży Instytutu Magii.
Do jej codziennych zadań należało; przepowiadanie pogody na kolejne dni. I to zadanie pochłaniało ją bez reszty.
Jej nominacja też nie była przypadkowa, gdyż była ona w posiadaniu potężnego awatara: gołębia pogodowego, który jak żaden inny stwór, posiadał nadgołębie zdolności meteorologiczne, a ponadto był z dziada, pradziada meteopatą. Miało to swoje plusy i minusy. Plusy dla
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drodzy Mircy, Mireczki i Mirabelki
Pomocy. Piszę sobie tekst, mam ładnie kilka rozdziałów, jakiś tam wstęp do tematu na początku - wszystko cacy.
Ale nadeszła ta straszna pora pisania zakończenia. Niestety nie pasuje zakończenie typu: PODSUMOWANIE - streść większość i powiedz coś od serca.
Chciałbym napisać w zakończeniu że ofc to nie wyczerpuje tematu:
ale o tym kiedy indziej?
ale to powinno wystarczyć żeby blalba(zwiazane z tematem)?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam pytanko dotyczące Worda, mam automatyczną bibliografię i źródło wygląda tak:
http://screenshot.sh/ownhRqLarv7aj
Styl bibliografii to APA Sixth edition, tylko w tym wyświetlają się źródła w nawiasach odpowiednio np. (Kowalski, 2015)
Problemem jest fakt jak później wygląda wstawiona bibliografia:
http://screenshot.sh/n7ZYcajTwJWmn
Chodzi o to, że źródła "część książki" nie mają podane stron a zależy mi żeby miały.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii (8) - "Dżin"

Dżin wyleciał z niewielkiej lampy, która została potarta przez wieśniaka.
Wzbił się w powietrze, żeby zaprezentować całą postać.
Taki lot to nieodłączna część wylatywania z lampy. Każdy dżin, bez wyjątku, ma swoją, przez lata wypracowaną, oryginalną pokazówkę. Można śmiało powiedzieć, że to taki dżinowy znak rozpoznawczy.
Wyprężył zarośniętą klatę, dumnie uniósł głowę do góry, przeczesał palcami bujną czuprynę i zatoczył koło w powietrzu.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii(5) - "Prywatna Podręczna Księga Czarów"

Od kilku dni Maya zastanawiała się, co zrobić, aby otrzymać swoją Prywatną Podręczną Księgę Czarów. I niespodziewanie, zaskakując samą siebie, wymyśliła:

- Pójdę do wróżki czwartego szczebla i wybłagam ją o księgę. Będę prosić, klękać, skamleć, płakać, a jak będzie trzeba to nawet... Wezmę się do roboty!?! (Nie, to ostatnie, to na pewno nie. Ta myśl była niechcący. Co ja sobie myślałam.) Dobra pomyślę sobie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii(3) - "Jonizator"

- Grrrrrr. Nie, nie, nie - warknęła Maya. - Albo zrobimy po mojemu albo nie zrobimy.
Porządnie zdenerwowana zamachnęła się różdżką i przypieprzyła nią w tablice wiszącą na ścianie. Ta w oka mgnieniu, zamieniła się w sporą grudkę soli, która pod wpływem działania automatycznej magii grawitacji upadła z hukiem na podłogę. Wprost pod nogi, przełożonej wróżek.
- Do kroćset, zaraz mnie tu poniesie... - Zacisnęła palce na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W krainie magii (2) - "Mucha"

Maya biegła boso po łące...
Stąpała po niej tak lekko, że prawie nie dotykała trawy.Malutkie kropelki rosy delikatnie muskały stopy i spływały po nich. Rozwiane włosy jak fale na morzu, walczyły z wiatrem, a uniesione ramiona ochładzała poranna bryza. Biegła szczęśliwa, beztroska i wolna. Pragnęła, aby ta chwila trwała wiecznie. Euforia ogarnęła ją tak bardzo, że nawet nie zauważyła, kiedy podleciała do niej mucha i zaczęła latać nad
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu napisałem kilkanaście opowiadań. Zainspirowała mnie praca w korpo, a przede wszystkim moja szefowa, która była straszną zołzą. Większość tekstów powstało na bazie faktycznych sytuacji (smutne, ale prawdziwe).
Nie są to jakieś górnolotne teksty, ale może ktoś będzie miał kilka minut do zmarnowania.

W krainie magii (1) - "Wróżka Zębuszka"

Tak naprawdę to nie wiadomo, jak zeszło na temat rozmów o ładnych zębach, ale jakoś zeszło.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To właśnie dzięki ambicjom można odróżnić marzycieli od "dorosłych".

Takie tam przemyślenia krytego marzyciela, który prędzej skończy pod mostem, niż całkowicie dorośnie.
Tak wiem, że brzmię jak nastoletni buntownik, ale mam 26 lat i nadal marzę o pisaniu.

http://hacerking.blogspot.com/2017/05/marzyciel-z-ambicjami.html
hacerking - To właśnie dzięki ambicjom można odróżnić marzycieli od "dorosłych". 

...

źródło: comment_oUlXTkifw9Fu1jZfp041cLkV8ry71Q3O.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hacerking:

Blog został usunięty.Niestety, blog pod adresem hacerking.blogspot.com został usunięty. Ten adres jest niedostępny dla nowych blogów.
  • Odpowiedz