Taki numer mnie ostatnio spotkał.
Pod koniec czerwca przygarnąłem pieska ze schroniska. Szybko się zaadaptował, ogólnie problemów z nim nie było. Jednak jak poczuł "zew" to biegł przed siebie bez opamiętania, jednak udawało się złapać/znaleść.

W czwartek ok. 19 matka zabrała go na spacer, odpięła smycz i pies, wykorzystując chwile, dał dzidę do lasu. Wszystko to działo się na obrzeżach Wejherowa.(ok kilometr do cywilizacji) I rozpoczęło się szukanie psa, najpierw na rowerze, potem samochodem.
Kary95 - Taki numer mnie ostatnio spotkał.
Pod koniec czerwca przygarnąłem pieska ze...

źródło: comment_1FK2AmqvZuWF0IlNac5ors84hJnX6kA7.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian_co_dalej: oczywiście, że się dzieje ;) i tutaj i na facebook.pl/maniekthedog gdzie wrzucamy zdjecia z życia mańka.
okazało sie, że maniek kocha podróże pociągiem równie mocno jak podróże samochodem. W pociągu mamy dużo innych cżłowieków którzy głaskają, miziają i dokarmiają przez całe 3h podrózy ;D
  • Odpowiedz
@M3L8ORP: Jula zniszczy wszystko w 3 minuty, ale to jest Kong Safestix z tak mocnej gumy, że się nie rozrywa. Nawet w paszczy amstaffów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam go od około tygodnia i widać tylko lekkie ślady wbitych zębów. Polecam serdecznie :)
  • Odpowiedz