Yh... moi współpracownicy z home office są w ogóle nieefektywni. Cały dzień tylko leżą, a jak idą na przerwę do kuchni, to najchętniej wpieprzyliby zapasy firmy na cały miesiąc. Już nawet nie wspomnę o tym, że jeden z nich rości sobie prawo do wychodzenia z biura 2 x dziennie i każe mi iść ze sobą, a po drugim trzeba sprzątać w łazience, bo nawet nie potrafi spuścić wody w wc. Normalnie jak
W Polsce mamy naprawdę fantastyczne miejsca. Jednym z mniej znanych jest Jura Krakowsko-Częstochowska, a dokładniej to część w okolicach Olsztyna k. Częstochowy. Jestem tam na spacerze średnio co drugi tydzień i za każdym razem zachwycam się tym miejscem na nowo. Widok z góry Biakło (Mały Giewont - widoczny na zdjęciu) w stronę Gór Sokolich jest zachwycający o każdej porze roku. Polecam to miejsce na weekendowy spacer.
Na wszystkich czterech zdjęciach jest to samo piesku.
Ostatnio weszłam w posiadanie zdjęcia Juli z czasów szczenięcych. Niesamowite zobaczyć swojego psa (adoptowanego w wieku 3 lat) z okresu, kiedy był jeszcze szczeniakiem. Aż serce ściska, jak myśli się, ile ta mała kluska przeżyła przez pierwsze 3 lata swojego życia. Teraz ryjek siwieje, ale mam nadzieję, że jest szczęśliwsza niż kiedykolwiek.
Dziś Dzień Psa, więc zabieram mojego na wycieczkę. Chwała klimatyzowanym pociągom! Obok siedzi dziecko (jeszcze całe) i dzielnie głaszcze raz na jakiś czas za uszami ʕ•ᴥ•ʔ
Mirki i Mirabelki, jest ciepło i od jakiegoś czasu kleszcze szaleją. Te dranie potrafią wywołać u psiaków choroby, które doprowadzają do zgonu. Babeszjoza, erlichioza, anaplazmoza, bartoneloza, borelioza, odkleszczowe zapalenie mózgu... Lista jest długa, a leczenie wymaga sporych nakładów finansowych. Nie dajmy się im i zabezpieczmy swojego psa przed kleszczami. Mogą to być specjalne krople, może to być obroża. Ja od lat kupuje Foresto i nigdy nie znalazłam na moim psie żadnego robactwa.
Znam takiego pieska, który nie mógł się doczekać słoneczka bardziej ode mnie (。◕‿‿◕。) Postuluję o słoneczny piąteczek dla wszystkich poczciwych Mirków i Mirabelek!
Gdyby kto pytał jak pomóc zwiarzakom w zaakceptowaniu się przy mieszkaniu razem: dać im czas i starać się nie wchodzić w ich relacje. Jeżeli tylko nie dochodzi do bijatyk, to same się ogarną i ułożą stosunki między sobą. U nas minął rok i kot pierwszy raz leży w tak bliskiej odległości od psa ʕ•ᴥ•ʔᶘᵒᴥᵒᶅ Miłości nie ma, ale jest akceptacja (ʘ‿
Spotkałam dzisiaj bardzo miłą panią z bardzo miłym, 7-miesięcznym pieskiem. Zwierzak po świetnej socjalizacji, pięknie się bawi i kładzie się przed ludźmi i innymi psami na plecach. Opowiedziała mi historię, że była ostatnio w psim parku, pieski się grzecznie bawiły i przyszła babka z dwoma labradorami i powiedziała jej: "Proszę wyjść stąd z tym psem. To jest agresywna rasa i w ogóle nie powinno jej tu być". Po chwili jeden z jej