W weekend byłem na spotkaniu ze starą znajomą ze środowisk lewicowych (grono, które opuściłem). Rozmowa zeszła naturalnie na tematy polityczno-socjologiczne.
Od słowa do słowa, koleżanka gotowała się coraz mocniej, kiedy tłumaczyłem jej moje zdanie nt. hipokryzji współczesnych kobiet oraz ruchów feministycznych. Gdy mówiłem o niesprawiedliwych wyrokach w sądach rodzinnych, w których mężczyźni są gnojeni dla zasady oraz o egzystencji gwałtu kobiety na

























Cieszy się, że pozbawił kobietę środków do życia w święta i jeszcze chwali się tym.
A wykopki jeszcze mu przyklaskują, zresztą w sumie czemu ja się dziwię, raz są tak raz tak
z tego co sam pisał to kobieta miała załamanie nerwowe a ten jeszcze bardziej ją ciśnie i dręczy, nie wiem kim trzeba być
chodziło tylko o 1 300 zł które mógł puścić płazem z uwagi
źródło: comment_1650388063JpIianf660qNCVjvBn4jZV.jpg
PobierzPowoli bo powoli (jedna jaskolka wiosny nie czyni) ale zawsze to w dobra strone.