W końcu przyszły dobre wieści - po kilkunastu zestawach aplikacyjnych i rozmowach, dostałem dwie odpowiedzi z ofertą na doktorat w działce zastosowanie uczenia maszynowego i analizy danych eksperymentalnych:
- w akceleratorach cząstek - uniwersytet paryski Saclay (w labie na przedmieściach Paryża)
- w przyspieszaniu cząstek przy użyciu plazmy - uniwersytet w Monachium

Obie oferty są super (chociaż przyznam, że wcześniej celowałem w Szwajcarię) i zastanawiam się trochę w którą stronę uderzyć, bo są do siebie super-podobne.
Języki francuski i niemiecki trochę znam na poziomach A2/B1, chociaż francuski lepiej bo jest świeższy w głowie, ale i tak pewnie nie będzie problemu, bo angielski będzie językiem labów, a posługuję się nim płynnie od dawna.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

razem z łatwością wynajmu i przemieszczania się


@xfin: jeśli Monachium jest pod tym względem lepsze od Paryża, to nawet nie chcę myśleć jaki Paryż jest tragiczny ( ͡° ͜ʖ ͡°)-
  • Odpowiedz
Zwiedzilem wiele cmentarzy na swiecie, ale najwieksze wrazenie na mnie wywarl cmentarz Pere Lachaise mieszczacy sie przy Rue de Repos w Paryzu. Jesli mozna uzyc stwierdzenia, ze cmentarz ma klimat, to ten zdecydowanie ma. Przekraczajac brame od razu czujemy, jakbysmy zanurzali sie w historie, ktora mozna dotknac reka. Mimo, ze cmentarz lezy w centrum, to od razu po wejsciu gina gdzies klaksony samochodow, gwar ulicy. Spada na czlowieka jakas melancholia i spokoj.
Pochowany jest tu miedzy innymi Balzac, Piotr Abelard i Heloiza, Molier, Amadeo Modilgiani, Edith Piaf, Oscar Wilde, no i oczywiscie Fryderyk Chopin.
Ja jednak pierwsze kroki skierowalem na grob Jima Morrisona, jako fan The Doors. Przy mogile unosil sie intensywny zapach maryski. Sprawczyniami owego byly dwie dziewoje siedzace na dupie prosto na glebie i sluchajace spiewu Morissona ze smartfona.
Po nawiazaniu dialogu, okazalo sie ze panny przybyly do Paryza z amerykanskiego Bostonu. Sa w Paryzu kilka dni i zawsze wieczorami udaja sie na Pere Lachaise posluchac "Riders on the storm" i innych kawalkow, tuz obok ich autora lezacego dwa metry pod ziemia.
Podczas rozmowy padlo moje pytanie o dostepnosc i jakosc ziola w Paryzu (ja sam nie pale, ale ciagnalem small talk).
Okazalo sie, ze jedna z panien najarana tuz przed wylotem z Bostonu, zapomniala wyciagnac z kurtki towar i se po prostu wwiozla do Francji ladnych kilka gramow. W wewnetrznej kieszeni, razem z papierosami.
profumo - Zwiedzilem wiele cmentarzy na swiecie, ale najwieksze wrazenie na mnie wywa...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandomowyJanusz: wszystko jest ok. Czego się czepiasz ty zaściankowcu. Jedyny syf jest w Polsce, nigdzie na świecie tak nie ma, Polacy to złodzieje, rasiści, pijaki, złodzieje po dwukroć, brudasy, śmierdziele z brudnymi pachami, ćwierć mózgi, złodzieje po trzykroć, bałwany, niedźwiedzie chodzą po ulicach, wszyscy biją gejów, czarownice palą na stosach, wszyscy leżą krzyżem, śmierdzi im z mord bo pruchnica, nie czytają książek .................... ( ͡~ ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
@czlowiek_z_lisciem_na_glowie: Dobra Miras, masz tydzień, więc obskoczysz wszystko z listy, ale zagwiazdkowałem pozycje obowiązkowe (imho):
- Pola Elizejskie i Łuk Triumfalny (można wejść na górę) *
- Luwr * - tu można spędzić cały dzień (wersja dla Januszy), albo i tydzień (muzealne świry) - polecam poczytać, co zawiera, jak się dzieli i sobie wybrać, bo zbiorów jest od cholery i trochę,
- Wzgórze Montmartre + bazylika Sacre Coeur * (natomiast bliskość 18 dzielnicy generuje raczej widoki slumsopochodne)
- Cmentarz Pere-Lachaise (leżą tam chociażby Chopin czy Morrison - tego drugiego trudno znaleźć, bardzo niepozorny grób) - ogólnie całkiem ładna nekropolia, choć na uboczu względem reszty atrakcji,
- Katedra Notre-Dame * (byłem przed pożarem, nie mam zielonego pojęcia, jak to wygląda teraz, ale sama okolica jest
  • Odpowiedz
Paryż, taras Palais de Chaillot: 1940/2004

Palais de Chaillot jest zespołem budynków usytuowanym na zboczu wzgórza Chaillot. Wzniesiono go w latach 1935-1937 w miejscu Palais du Trocadero. To właśnie na przednim tarasie pałacu Chaillot został sfotografowany Adolf Hitler, w trakcie krótkiej wycieczki po mieście w 1940 roku, z wieżą Eiffla w tle. Zdjęcie stało się kultowym obrazem drugiej wojny światowej.

Dziś na tarasie pałacu spotkać można głównie turystów i zakochanych.

źródło
PoIand - Paryż, taras Palais de Chaillot: 1940/2004

Palais de Chaillot jest zespoł...

źródło: comment_1634497336Vgroa1DfxDkKSZZRHSHcCo.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PoIand: Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze dwa lub trzy lata temu nie dało się już podejść pod ten murek - wcześniej były ustawione metalowe barierki.
  • Odpowiedz
Dziś na tarasie pałacu spotkać można głównie turystów i zakochanych.


@PoIand: i murzynów handlujących zabawkami szczękających piesków i małymi wieżyczkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@motaboy: @johnblaze12345: byłem tam kilka dni temu i dalej odgrodzone od murka było, zrobili płotek z płyt wiórowych
  • Odpowiedz
@Neroxovaty: To zależy, w sklepach raczej nie sprawdzają, podobno w jakichś wielkopowierzchniowych mogą, ale mi się przez tydzień pobytu to nie zdarzyło. Za to czasem sprawdzają w restauracjach (powiedziałabym ze tak w co drugiej), przy atrakcjach turystycznych sprawdzają zawsze i również zwracają mocno uwagę na poprawne noszenie maseczki.
  • Odpowiedz
Znajomi wrócili z urlopu we #francja #paryz i zapytałem o sytuacje z #koronawirus


- certyfikaty szczepień faktycznie są sprawdzane w części restauracji ale w części nie są (powinny być we wszystkich). osoby bez certyfikacji mogą brać na wynos

- cena produktu w cukierni, znajdująca się za szybą została post factum podwyższona gdy znajomi postanowili zjeść na miejscu, tłumaczenie: bo zajęli stolik (nie wiem czy polityka cenowa ma związek z koronawirusem - przypisek mój)
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@danieldan:

wielu Paryżan było wyjechanych do swoich posiadłości na wsiach w tym czasie

A to tez prawda. Wiem, bo mieszkam w jednym z takich atrakcyjnych lokalizacji na wakacje. Dlatego też np w Bretanii miejscowi podpalali samochody na paryskich numerach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
cenna uwaga ale wiem, że byli m.in. w Samaritaine (jest świeżo po remoncie) patrzę, w wiki że ma 48 tys m2 powierzchni - i certyfikaty nie był sprawdzane.


jak pisalem wyzej, od wrzesnia pass wymagany w galeriach 20k+ m2 w mniej niz 10 departamentach i IDF (a wiec Paryz) nie jest jednym z nich

@danieldan: @piotrfr
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Anony, od ponad miesiąca siedzę w akademiku w Paryżu i mam pewne spostrzeżenia które pewnie zainteresują #przegryw i #blackpill. Moje obserwacje są na podstawie innych studentów i ludzi z akademików.

1. Pierwsze co mnie uderzyło to to, jak niscy są tutaj ludzie. Sam jestem dosyć wysoki (prawie 2 metry), widziałem tylko jednego białego francuza który był 190+. Czarni francuzi zwykle są znacznie wyżsi oraz wąscy, jednak nadal nie są tak wysocy jak ludzie w polsce. Ludzie bardzo często się mnie pytają skąd jestem "because you are so big". Francuzki raczej nie zwracają aż tak uwagi na wzrost facetów, jednak lochy z usa/włoch/anglii/krajów arabskich już tak, widać że są tym strasznie podjarane, same proponują jakiś kontakt.

2. Kolejna sprawa jest taka, że na tle francuzów polacy są bardzo, bardzo brzydcy. Serio. Jedyne co idzie na plus polaków to to, że tutaj mało który facet ma jakieś fryzury (pędzla chyba nie widziałem u żadnego francuza). U nas większość oskarków wygląda bardzo podobnie, natomiast tutaj widać sporą różnorodność jeżeli chodzi o wygląd i ubiór miejscowego oskariatu. Rzadko również widuję tutaj #streetwear, mało ludzi świeci logami znanych marek. Co do innych narodowości, to polacy nie wypadają już tak źle: jest tutaj dużo włochów, zwykle są wychudzeni i nie mają jakoś szczególnie dobrych mord (imo wypadają na tym samym poziomie co polacy, może nieco gorzej biorą pod uwagę wzrost i wychudzenie) jednak są oni wyjątkowo głośni i ekstrawertyczni. Hiszpanów jest też sporo, ciężko mi się jednak o nich wypowiedzieć. Pajetów jest raczej mało, są jednak zwykle bardzo zadbani, raczej lekko ulani i niscy. Jest sporo chińczyków, oni zwykle ubierają się byle jak i w byle co, jednak na szczęście dbają o higienię (jednak z charakteru są to zwykle gigaspierdoksy). Jedyne czym wyróżniają się polacy to to, że jest u nas znacznie więcej ulańców (nie widziałem jeszcze ulanego francuza w wieku studenckim). Staram się brać tutaj pod uwagę fakt, że zapewne mam do czynienia z międzynarodowym oskariatem, więc porównuję tutaj do studentów z Krakowa (i to bardziej
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

N93493: Byłem na wymianie w Hiszpanii oraz we Włoszech i z grubsza mam podobne spostrzeżenia:

* kobiety nie nakładają tyle szpachli na siebie, ubierają się bardziej "dziewczęco", mnie jest też ulanych lasek niż w Polszy
* kobiety nie mają problemu z zagadaniem do faceta, wyjściem z inicjatywą - ZNACZNIE mniejszy odsetek księżniczek uważających, że 1. krok należy do faceta
* niesłuszne kompleksy Polaków nt. wyglądu - przeciętny Hiszpan czy Włoch jest
  • Odpowiedz
#paryz pierwszy raz odwiedzony i szczerze mówiąc nie zauważyłem aż tak dużo tych murzynów i żeby jakoś niebezpiecznie bylo, albo w normalnych dzielnicach przebywałem. Porównując do Niemiec to normalniej mi się wydaje że jest względem tych wszystkich Turasów. Pod wieżą Eiffla jedynie pełno czarnych naciągało na pamiątki. 1,5 dnia to zdecydowanie za mało żeby coś więcej zobaczyć. Następnym razem ze 3 dni muszę tu zostać, żeby cały Luwr zobaczyć
#
Hfishman1 - #paryz pierwszy raz odwiedzony i szczerze mówiąc nie zauważyłem aż tak du...

źródło: comment_1633265581DkAQ8ZbhrJlMNsMQk9qMHP.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#paryz #francja
Chce ze znajomymi wyskoczyć do Paryża na dwa dni w weekend, poleci ktoś jakiś nocleg w miarę tanio, żeby jakoś strasznie daleko nie było do centrum.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hfishman1: Untalented Hotel na bookingu poszukaj. Niecałe 100 zł na osobę za noc w pokoju zbiorczym. Warunki średnie, ale przynajmniej cena jako taka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz