• 0
W poniedziałek przyszła kobieta do pracy, bardzo mocno kaszlała, siedziała z wszystkimi, pracowała normalnie z wszystkimi w małych pomieszczeniach, odstępach od drugiej osoby. Pracujemy bez maseczek i bez dezynfekcji, dotykając tego samego i robiąc to samo. We wtorek okazało się że ma pozytywny test pomimo że wzięła 2 Dawki #szczepienia dzisiaj środa, wszyscy normalnie pracują, nikt testów nie zrobił, nikt nie każe iść na kwarantannę bo myślę że szef tego
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rzyndli: znałem kilku takich jak ty. Zmienili zdanie gdy sami zachorowali lub gdy ktoś z ich rodziny zmarł. Lepiej byś zaakceptował fakt, że jakaś chorobą faktycznie uśmierca niecodzienną liczbę osób aniżeli miałbyś na własnym przykładzie ją poznać.
  • Odpowiedz
Znajoma straciła smak i węch, zrobiła test na covid - oczywiście wyszedł pozytywny. Pomijamy fakt, że jest zaszczepiona, gdyż na tę chwilę szczepionki chronią przed ciężkim przebiegiem, a nie zachorowaniem, prawda? ( ͡º ͜ʖ͡º) I teraz tak: ona dostała kwarantannę, jej mała córka też, natomiast jej facet (ojciec dziecka) który mieszka razem z nimi - już nie, bo zaszczepiony :D Czy jest na sali ktoś, kto jeszcze
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kratofel123 Nie wiem, nie znam się, gdybam. Ale gdybym był decyzyjny, pewnie obracałbym liczbami. Chciałbym utrzymywać liczbę zakażeń na rozsądnym poziomie, zgony w ryzach, jednocześnie nie dobijając gospodarki. Kwarantanny są drogie, wyłączasz ludzi z obiegu, niezaszczepieni mają większe ryzyko podbicia statsów zachorowań i zgonów, więc wysyłasz tylko ich. Z punktu widzenia jednostki to bez sensu i brak logiki/konsekwencji, ale w excelu ministerstwa zdrowia może to mieć sens.

Nie wiem, nie znam
  • Odpowiedz
Coraz częściej zauważam, że wiele osób mylnie uznaje, że duże odsetki zaszczepionych w szpitalach świadczą o niskiej skuteczności szczepionki COVIDowej. Otóż tak nie jest. Oczywiście można to tłumaczyć w bardziej abstrakcyjny sposób, ale wydaje mi się, że najłatwiej jest posłużyć się przykładem.

Wyobraźmy sobie mały kraj zamieszkany przez milion wyedukowanych ludzi, z których 99.9% się zaszczepiło (a pozostałe 0.1% niestety nie może z powodów medycznych). Ze względu na pandemię, w trakcie roku
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Porownalem sobie wykresy ilosci zachorowan do ilosci wykonywanych testow w Irlandii i zauwazylem ciekawa korelacje. Otoz szczyty zachorowan prawie idealnie pokrywaja sie ze szczytami poziomu testowania. Dla przykladu maksimum najwiekszej fali przypadlo na 10 stycznia tego roku, a poziom testowania osiagnal to maksimum dzien wczesniej 9 stycznia. Podobna sytuacja miala miejsce w okolicach 21 pazdziernika zeszlego roku.

Tego typu przyklady sugeruja, ze jednak ilosc testow ma wplyw na ilosc przypadkow, a co
jinnoman - Porownalem sobie wykresy ilosci zachorowan do ilosci wykonywanych testow w...

źródło: comment_1635710528lrDeFaCLf8shpJywWNqG5b.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wrzesien:

jak miało by to działać mniej więcej.


Ja tylko mowie, ze rozsadnie by bylo brac to pod uwage ilosc wykonywanych testow, a nie analizowac smiertelnosc tylko w kontekscie wykrytych przypadkow.
  • Odpowiedz
@ButtHurtAlert informacją można miotać jak kukizem po podłodze, kto to sprawdzi czy jakiekolwiek dane są rzetelne, papier czy tam internet przyjmie każde g---o, z resztą wyborcy partii rządzącej pokazują to co chwilę []
  • Odpowiedz
@klatra:
Nic nadzwyczajnego, zwykłe przepływy między sektorem publicznym i biznesem. Można też być np. kanclerzem Niemiec, podpisać w końcówce piastowania urzędu umowę o rurę pod Bałtykiem z Gazpromem, a zaraz potem dostać posadę w Gazpromie. Normalna sprawa, zero konfliktu interesów, niezależni faktczekerzy potwierdzą.
  • Odpowiedz