Macie jakąś fobię?
Bo moja różowa ma. I to taką totalną. Skrajny strach przed... konikami polnymi. Dla ludzi, którzy zdziwią się jak można bać się koników... na tym właśnie polega fobia. Abstrakcyjny strach.
Tak czy siak mieszkamy na trzecim piętrze, a mamy inwazję tych zielonych #!$%@?ów. Już trzy razy wyrzucałem z mieszkania. Różowa boi się spać w sypialni, bo jeden tam był. Ktoś ma wytłumaczenie jakim cudem te łąkowe skurczybyki znajdują drogę