Moim zdaniem film "Infiltracja" [Departed] jest najbardziej doniosłym pomnikiem wstydu Hollywood. Film po prostu zerżnięty wprost z obrazu Infernal Affairs: Piekielna gra z 2002, produkcji z HongKongu, której nic nie można zarzucić warsztatowo (oprócz minimalnie groteskowej konwencji). Oscar w kategorii 'Najlepszy Film' za film-kopię to naprawdę przesada, tym bardziej , że emocje podczas oglądania tych dwóch filmów są niemal identyczne. Ujmą dla reżysera Martina Scorsese jest, że nagrodzono go Oscarem za najlepszą
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZielonyBeret: Oczywiste, że producenci w Hollywood nabyli prawa do remake'u. Ale przy przypadku Scorsese to ujma aby nagradzać go za film, de facto nakręcony nie tak dawno przez kogoś innego, w niemal identycznym tonie. Infiltracja to taki cover, zrobiony bez wysiłku.
  • Odpowiedz
@ZielonyBeret: Godfather - zgoda, bo to adaptacja książki. Thing - te filmy dzielą dwa pokolenia, więc też. Ale pomiędzy Infernal Affairs, a decyzją o wykonaniu remake'u minęło ok. 2-2,5 roku. To krótko aby tamten film wyparto z pamięci. I zasadnicze sprawa, że oba filmy niewiele się różnią. Czy godzi się nagradzać za pracę, która została skopiowana?
  • Odpowiedz
Czy bawicie się w #bukmacherka niesportową?
Mam przeczucie, że Wes Anderson dostanie Oskara za reżyserię (Grand Budapest Hotel). Kurs @41 na B365.

Film zmontowany jest bajecznie, kłania się zalotnie kinom: czaplinowskiemu i surrealistycznemu. Amerykańscy snobi z komisji na pewno na niego postawią. A kto nie widział - polecam - solidna komedia.

#oskary
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AbbyLockedheart: Też oglądałem ten film, mi się nie spodobał, a na pewno nie uznałbym tego za solidną komedię - bo tak definiuję filmy, które potrafią wywołać śmiech :) Uśmiechnąłem się kilka razy na nim, ale ogólnie film mnie nie porwał. Jurorów z komisji może też nie porwać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@WarsDman: Znam kierowniczkę, która uważa się za damę a nie wie kim był Van Gogh ani Gorbaczow. Stanowisko nie jest wyznacznikiem stężenia buractwa na szczęście.

bo tak definiuję filmy, które potrafią wywołać śmiech :)


@szymi9191: Są różne śmiechy. Czasem American Pie a czasem Czechow lub Gogol. To że nie wybucha się śmiechem nie znaczy, że to nie komedia. Ale to moje zdanie i moja definicja.
  • Odpowiedz
@specnazman: LEGO raczej nigdy by nie było nominowane, bo animacje mają oddzielną kategorię, ale zdecydowanie była to najlepsza animacja zeszłego roku, a to że nie dostała nawet nominacji do Oskarów w kategorii Najlepszy film animowany to wielka żenada.
  • Odpowiedz
#oskary

#film

Nie wydaje wam sie to troche glupie? Dawno temu nie bylo to, az tak widoczne, ale na ta chwile wszystkie oskarowe filmy wychodza w okolicach grudnia-lutego. Chocby nie wiem jak genialny film wyszedl np. w czerwcu nie ma on najmniejszych szans na Oskara. Zamiast plebiscytu na najlepszy film mamy tylko gale, ktora ma wypromowac filmy z pierwszego kwartalu.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miki4ever: Najlepszy numer zrobiła akademia z filmem Hurt Locker który dostał 6 oskarów za 2010 rok, a miał premierę w 2008 roku. Trochę inaczej niż piszesz jest w kategoriach efektów specjalnych, w tamtym roku wygrała Grawitacja która miała premierę w sierpniu. W tym roku najprawdopodobniej będzie to Interstellar z premierą w październiku.
  • Odpowiedz