Serduszko rośnie jak zgłaszasz wraki na spacerze i widzisz po kilku miesiącach że znikają z ulic.
8 samochodów zamiast parkować na chodniku i trawniku nareszcie będzie mogło zaparkować tam gdzie ich miejsca - na jezdni.
Tymczasem nie zwalniam tempa. Kolejne 2 już zgłoszone, jedna zwrotka że sprawa już w toku, kolejne 2 mam pod obserwacją czy zmieniają miejsce swojego położenia, jak nie to polecą w kolejnym zgłoszeniu więc na jesień powinno pojawić
8 samochodów zamiast parkować na chodniku i trawniku nareszcie będzie mogło zaparkować tam gdzie ich miejsca - na jezdni.
Tymczasem nie zwalniam tempa. Kolejne 2 już zgłoszone, jedna zwrotka że sprawa już w toku, kolejne 2 mam pod obserwacją czy zmieniają miejsce swojego położenia, jak nie to polecą w kolejnym zgłoszeniu więc na jesień powinno pojawić



























A jak auto ma blachy to wystarczy że gość powie że będzie naprawiał i dalej będzie stało. Chyba że nie będzie kontaktu