Ostatnio odwiedziłem jedną nietrafioną inwestycję w Krakowie.
Kiedy firma „Leopard” ogłaszała plany swoich inwestycji, wszystko wyglądało obiecująco. W 2008 r. deweloper w Krakowie rozpoczął budowę bloków przy ulicach Wierzbowej, Twardowskiego i al. Kijowskiej, a setki rodzin uwierzyły w obietnice szybkiej realizacji. Klienci wpłacali swoje oszczędności, zaciągali kredyty, podpisywali umowy i żyli marzeniem o własnym mieszkaniu w nowoczesnym osiedlu. Z czasem jednak na horyzoncie pojawiły się pierwsze sygnały ostrzegawcze, opóźnienia, niedotrzymane terminy i
nightmeen - Ostatnio odwiedziłem jedną nietrafioną inwestycję w Krakowie. 
Kiedy firm...

źródło: DSC_0375-1180x787

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy ostatnio przyjechałem do Krakowa i wieczorem wybrałem się w stronę Starego Miasta, dostrzegłem, że na najwyższej kondygnacji dawnego hotelu Forum paliły się światła. Trochę się zdziwiłem tym widokiem, ponieważ z tego, co było mi wiadomo, ten hotel od wielu lat jest nieczynny.
Z ciekawości następnego dnia podjechałem pod ten budynek, aby sprawdzić co się tam aktualnie dzieje.

Jak się okazało, przestrzeń parteru dawnego hotelu od początku tegorocznych wakacji zyskała zupełnie nowe życie.
nightmeen - Gdy ostatnio przyjechałem do Krakowa i wieczorem wybrałem się w stronę St...

źródło: DSC_0395

Pobierz
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Kilka lat temu, zimą, spacerując samotnie po obrzeżach Warszawy, dostrzegłem w oddali sylwetkę starego, rozpadającego się gospodarstwa. Gdy podszedłem bliżej, zauważyłem, że część zabudowań na jego terenie już dawno się zawaliła. Jednak jedna budowla wciąż stała, niewielka chatka, która mimo wilgoci, rozwarstwionych ścian i śladów po szabrownikach nadal dzielnie się trzymała. Drzwi były otwarte, więc zajrzałem z ciekawości ostrożnie do środka. Moim oczom ukazał się smutny widok, zapomnianego przez wszystkich miejsca.

Wśród porozrzucanych
nightmeen - Kilka lat temu, zimą, spacerując samotnie po obrzeżach Warszawy, dostrzeg...

źródło: DSC_0010

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 14
@nightmeen: Znając życie ostatni właściciel zmarł, ziemie ktoś obrabia a chata czeka 25lat aż przejmie ją państwo.

Albo inaczej, może rodzina sprzedała gospodarstwo i się wyprowadziła. Burzenie domu to koszty więc nikomu nie chcę się za to brać.
  • Odpowiedz