W tym odcinku eksplorujemy opuszczoną willę z ok. 1900 roku, wybudowaną prawdopodobnie przez carskiego generała. Obiekt pełnił funkcję podmiejskiej rezydencji i miejsca wypoczynku poza miastem. W 2016 roku kręcono tutaj jeden odcinek pewnego polskiego serialu.
Stare fortepiany i pianina są dla mnie wyjątkowymi instrumentami, do których mam szczególny sentyment. Widok ich powolnego niszczenia w miejscach dawno zapomnianych przez ludzi budzi we mnie smutek i refleksję. Trudno nie pomyśleć o tym, że kiedyś ktoś na nich grał, poświęcał czas na ćwiczenia, a z klawiatury wydobywały się melodie, które wypełniały pomieszczenia życiem. Dziś te same instrumenty stoją opuszczone, często zakurzone, z połamanymi klawiszami, traktowane jak zbędne przedmioty.
@nightmeen: to jest smutne podwółjnie bo tego typu "zbytki" nie były tanie i jeśli ktoś ich w porę nie spenieżył i pozostawił na pastwe lostu to aż się chce poznać historie które do tego doprowadziły.
W niektórych opuszczonych obiektach wciąż można natknąć się na instrumenty, które niegdyś były ważnym elementem codziennego życia. Przez lata dokumentowałem ich los. Oto sześć miejsc w Polsce, gdzie czas i brak opieki powoli niszczą te niezwykłe instrumenty.
W swoim życiu odwiedziłem już wiele zniszczonych i opuszczonych domów. Jedne były w naprawdę tragicznym stanie, z zapadniętymi dachami, wybitymi oknami i śladami wilgoci na każdej ścianie. Praktycznie w każdym z tych miejsc można było natknąć się na pozostałości po dawnych mieszkańcach. Stare meble pokryte kurzem, porozrzucane ubrania, pożółkłe fotografie, czy drobne przedmioty codziennego użytku, które kiedyś miały dla kogoś jakieś znaczenie. Ten konkretny obiekt także na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się
@nightmeen: Zawsze czuję jakiś taki smutek jak widzę zapomniane, porzucone fortepiany i pianina. Instrument który kosztował krocie, w praktycznie każdych czasach, stoi na jakiejś klatce schodowej, szkolnym korytarzu, czy w pustostanie i niszczeje ( ͡° ʖ̯ ͡°) Pewnie jest tak jak piszesz, nikt go nie ukradł, bo jest duży, ciężki, i nie ma jak dojechać żeby go wydobyć stamtąd ¯\(ツ)/¯
Są opuszczone obiekty, które na pierwszy rzut oka nie zapowiadają niczego wyjątkowego. Jednak w tym domu zaskoczyło mnie coś zupełnie nieoczekiwanego. W jednym z pokoi, wśród śmieci, starych papierów i kartonów, stał stary fortepian. Był on w całkiem niezłym stanie, widniał na nim napis Małecki".
Wittenoom, to nieistniejące już miasto w Australii Zachodniej, które powstało wokół kopalni azbestu. Wydobycie doprowadziło do poważnych problemów zdrowotnych mieszkańców.
Zapomniane podwórko, na którym czas zatrzymał się jakieś 2030 lat temu Samochody powoli wchłaniane przez naturę, domy z historią i cisza, która mówi więcej niż słowa. Każdy z tych wraków miał kiedyś swojego właściciela, codzienne trasy, wakacyjne wyjazdy dziś zostały tylko wspomnienia, rdza i mech
Chyba jeden z najstarszych kanałów Urbexowych na YT! Czyli słynny Sietra! Tym razem odwiedza ciekawy zajazd. Szkoda, że takie miejsca są tak niszczone i pozostawione na zmarnowanie. I szkoda społecznie, ale i też warto pamiętać, że to była czyjaś praca, może majątek całego życia. Państwo winne?
Ten niewielki domek stał na obrzeżach Warszawy, a w jego wnętrzu znajdowały się przedmioty po byłych właścicielach. Kalendarz wiszący na ścianie wskazywał datę 8 września 2002 r., najwyraźniej dom został opuszczony właśnie tym czasie. Tynk odpadał ze ścian całymi płatami, a jego fragmenty leżały rozsypane na kuchennym stole, wszechobecna pleśń pokrywała meble, futryny, belki stropowe i wszystkie drewniane elementy wnętrza. Na podłodze i w szufladach leżały stare, pożółkłe fotografie. Przedstawiały ludzi, których historii
Opuszczony domek na obrzeżach Warszawy wyglądał jak setki innych zapomnianych miejsc. Dopiero stary list znaleziony wśród porozrzucanych fotografii pokazał, że to nie był zwykły budynek, lecz miejsce, w którym ktoś przez lata żył w strachu i poczuciu bezradności.
Ostatni raz w Parku Miniatur Sakralnych w Częstochowie byłem jesienią 2021 r. i już wtedy było to miejsce opuszczone oraz pozbawione jakiegokolwiek nadzoru. Przejeżdżając ostatnio przez Częstochowę, pomyślałem, że podjadę i zobaczę, jak trzymają się miniatury obiektów sakralnych, a także, w jakim stanie znajduje się całe to miejsce. Docierały do mnie słuchy, że z parkiem miniatur nie jest najlepiej i że duża część modeli jest mocno zniszczona, ale kiedy podjechałem na miejsce,
Wróciłem do nieczynnego Parku Miniatur Sakralnych w Częstochowie po czterech latach. Postanowiłem odnaleźć te same miejsca, stanąć w tych samych punktach i uchwycić identyczne kadry, by porównać, co zostało z niegdyś starannie wykonanych miniatur.
Niebawem biorę się za montaż drugiego filmu poświęconego biedaszybom. Ba! Nawet sam coś tam kopnę :) Tymczasem przypominam, że pierwsza część, to znaczy wstęp do tego tematu jest już u mnie na kanale Wyprawy Leona
Temat biedaszybów wraca każdego roku, ale z każdym rokiem coraz trudniej dotrzeć do ludzi kopiących nielegalnie węgiel. Dla jednych patologia i desperacja, dla innych jedyna szansa na przetrwanie.
W 2016 r., przejeżdżając przez jedną z mazowieckich wsi, w oddali dostrzegłem resztki dawnego gospodarstwa. Już na pierwszy rzut oka było widać, że od wielu lat nikt tu nie mieszka. Dach jeszcze się jakoś trzymał, a na szczątkach ogrodzenia wisiał stary, zardzewiały łańcuch z kłódką. W środku stały drewniane meble, mocno nadgryzione zębem czasu. W ich zakamarkach można było znaleźć pozostałości codziennych przedmiotów.
W zeszłym roku próbowałem odnaleźć to miejsce... Po ośmiu latach od mojej
W 2016 r. natknąłem się na opuszczone gospodarstwo w jednej z mazowieckich wsi. Odwiedziłem je ponownie po 9 latach i zrobiłem małe porównanie zdjęć. Zobaczcie jak się zmieniło to miejsce po tych 9 latach.