W Moim mieście w Rynku jest strefa zamieszkania - wiąże się ona z domyślnym zakazem postoju. I niby jest ok, ale w obrębie tej strefy powrzucali zakazy zatrzymywania się ( B-36 "zakaz zatrzymywania się" ).
pytanie brzmi; czy te znaki zakazu, mają sens - czy dublują strefę i zasadniczo nie mają sesnu? ;)
Myślę ja się do siebie mają postoje/zatrzymywania się itp - #januszeprawa























poza tym całkiem przyjemny kawałek ;)