Misiaki są rodzeństwem, odłowionym jako dzikie szczeniaki, jak miały kilka miesięcy. Teraz mają około półtorej roku, trochę dygają na widok wszystkiego, ale sporo z nimi wypracowaliśmy. Mieszkały w hoteliku, nauczyły się czystości, chodzą na smyczy i nie są agresywne, ale straszne boidupy, zwłaszcza Maura ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Dlatego szukamy jakiegoś domu z ogrodem/na obrzeżach, bo w centrum miasta może być ciężko.
























Coś pięknego.