#ogrod #ogrodnictwo #roze #szkodniki
Mirki obeznane z ogrodem i szkodnikami w nim urzędującymi, mam problem z różami. Coś się zalęgło i mi zwija liście na roślinach. Najpierw było na jednym krzaku, teraz już widzę na inne się przenosi. Młode liście na szczycie roślin są pozwijane jakby chciały coś chronić. Po rozwinięciu liścia niczego tam nie znajduję, albo nie wiem co mam widzieć. Liście sa zielone, nie ususzone, żadnych zmian barwy nie widac
Mirki obeznane z ogrodem i szkodnikami w nim urzędującymi, mam problem z różami. Coś się zalęgło i mi zwija liście na roślinach. Najpierw było na jednym krzaku, teraz już widzę na inne się przenosi. Młode liście na szczycie roślin są pozwijane jakby chciały coś chronić. Po rozwinięciu liścia niczego tam nie znajduję, albo nie wiem co mam widzieć. Liście sa zielone, nie ususzone, żadnych zmian barwy nie widac






























Smieszą mnie tacy ludzie jak ty, którzy mówią jak inni mają żyć.
Tuje i trawa to nie ogród. Mieszkanie w szeregowcu to nie mieszkanie. Samochód za 10k to nie samochód
Zajmij sie swoimi gaciami, ewentualnie zrób rundkę z transparentem dookoła takich "ogrodów" i przekonuj włascicieli, ze #!$%@? mieszkają