Ten uczuć kiedy dowiadujesz się w sylwestra, że twoja była która zerwała z tobą 3 miesiące temu , przez co wpadłeś w depresje bo myślałeś , że to twoja wina, wpycha język do gęby innemu typowi co imprezę. Wszystko ze mnie zeszło teraz :) Witajcie w nowym LEPSZYM roku ! #milosc #logikarozowychpaskow #nowyrok
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Postanowienia noworoczne wg mnie to jakaś kpina. Ludzie sądzą, że potrzebują jakichś sztucznych/magicznych ram czasowych, by zacząć coś robić. Jest to bardzo podobne do "od nowego tygodnia przechodzę na dietę". A w czym gorsza jest środa od poniedziałku?

To jak to? W takim razie mam sobie nie robić żadnych postanowień?


Czepiając się dalej postanowień noworocznych, wg mnie okres 12 miesięcy jest zbyt długi. Skoro każdy dzień jest dobry by coś zacząć, to w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: jednak zazwyczaj wszystko można rozbić na mniejsze etapy i realizować je pokolei. Wtedy nawet łatwiej to kontrolować, czy postęp idzie tak szybko jak myśleliśmy, że pójdzie, czy powinniśmy lekko zrewidować nasze cele na najbliższy miesiac.
  • Odpowiedz
@noisy: zaczynamy od nowego roku, nie udaje się, albo po miesiącu mamy przerwę. Wtedy nauczyłem się, aby zacząć znowu i znowu i znowu za każdym razem. Dlatego co najwyżej mogę czekać na kolejny dzień, a nie na nowy rok ;)
  • Odpowiedz