@snoopdogg_tg: ale ta gra byla zajebista i ta grafika ktora na tamte czasy robila zajebista robote, ehhh no i ten wyscig dookola wyspy ktory trwal dobre pol godziny
@snoopdogg_tg: niedawno wypierdzieliłem fh5 z dysku bo nudniej się nie dało, wrzuciłem tdu paradise i omamo jakie to nadal jest grywalne i co najlepsze, nadal w to grają ludzie na tym modzie.. niesamowite i przynajmniej ma jakiś klimat ta gra
Ale ja mam sentyment do #disciples2. Jedna z moich ulubionych gier za dzieciaka, któa robiła na mnie wtedy wielkie wrażenie. Powodów było sporo: niezła (jak na tamte czasy) grafika, mroczny klimat, duży wybór zróżnicowanych jednostek z ciekawych frakcji, bardzo grywalny system rozwoju jednostek, osadzenie w świecie fantasy (a uwielbiałem te klimaty za dzieciaka), nieprzesadzony i dobrze podkreślający klimat soundtack, satysfakcjonująca walka i cała masa detali, które sprawiały, że uwielbiałęm
@Kozikiewicz: Te portrety i opisy pod nimi zawsze robiły na mnie największe wrażenie. Każdą kampanię przeszedłem choć fabułę jakoś słabo pamiętam. Bardzo przyjemna giera
Kto kojarzy jak nazywała się gra z okresu końca lat 90 do około 2000 roku. Był to FPS w pełnym 3d, w którym jedną z głównych broni była ręką z której strzelało się piorunami. Gra w klimatach fantasy. Przeciwnikami były jakieś potwory. Ale nie hexen ani heretic. #gry #pytanie #nostalgia #90s
Pokazywana u nas, głównie na Polsacie, “Drużyna A” była w latach 90. prawdziwym fenomenem, wpisując się w nurt kina akcji, w którym praktycznie nie pokazywano przemocy. Podczas gdy dla jednych aktorów rola w tym serialu była największym osiągnięciem w karierze, inni znani byli już z innych produkcji
@typowyhomar: Same here. Ostatnio ruszyłem Watch Dogs ale takie to jest bez wyrazu że ja pier... Na tym emulatorze najwięcej pograłem w Crasha i Sled Storm, i te Sled Storm to mnie zawiodło teraz bo zawsze mi się wydawało że tam z 20 tras było a tu wchodzisz i 5 xD
@Opornik: myślę, że to raczej #niepopularnaopinia jak ktoś chce duszne to bierze douszne, a jak potrzebny mu pałąk to woli raczej cos większego, co ci w nich tak bardzo pasowało?
@antros: Nie uciskały małżowin tak jak te zwykłe, i nie odcinały dźwięku z zewnątrz tak jak douszne, a mimo to dawały dobry dźwięk bo głośniczki były kierunkowo do ucha. Ale wtedy chyba nie było jeszcze współczesnych dousznych, które się trzymają, i w ogóle nie było dousznych z "hakami" za ucho które trzymały ci to idealnie.