@Reevder: to moze byc presja w glowie przed tym ze ci nie wyjdzie albo skonczysz za szybko. jak pierwszy raz ci sie uda z nia przelamac, to pozniej juz bezproblemowo raczej bedzie wszystko dzialac jak nalezy, nawet jak bedziesz ogladac p---o
  • Odpowiedz
ostatnimi czasy straciłem kontrolę nad #nofapchallenge i robie to kompulsywnie :/

Jak sobie z takimi sytuacjami radzicie? Mam juz na swoim koncie 1 caly miesiąc z listopada do grudnia i wiem jak sie wtedy czlowiek zachowuje
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Apollo1993: mi po miesiącu trochę odwalalo i jakos wgl czlowiek sie lepiej czuł. Ponoć to wyplukuje testosteron a ja najwidoczniej za czesto to potrafie robic. W sumie zaczalem bardzo wczesnie bo az za czasow kiedy to sie bawilem jeszcze w piaskownicy zabawkami i dopiero w tamtym roku zrobiłem sobie tak długą przerwę. Moze twój organizm potrafi utrzymać dobrze testosteron czy cokolwiek co tak wpływa i dla tego nie widziałeś efektów.
  • Odpowiedz
Dzień 4
Upadłem ale nie obwiniam się o to. Przez trzy dniu zaglądałem tu co chwila, co chwila myślałem o tym żeby nie przerwać... i przerwałem. Zmieniam taktykę, wrzucam nofap na czarną listę żeby nie kusiło zaglądać. Odinstalowałem rc i zamierzam w ogóle nie myśleć o czelendzu. A kto wie może zrobię "usuń konto" bo przez wykop wszędzie widzę same p0lki oskarki julcie madki bąbelki grażyny i janusze. To tak samo jak
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#gogetter #wyjsciezprzegrywu #w-------------------a #rozwojosobistyznormikami #rozwojosobisty
#przegryw #s----------e #nofapchallenge #tfnogf #wygryw #blackpill #redpill #chadowezycie

Social Media Detox - dzień dwudziesty, dwudziesty pierwszy oraz dwudziesty drugi

Za niedługo minie miesiąc od rozpoczęcia detoxu. Wciąż dużo pracy przedemną. Ale już czuje się lepiej. Ostatnie dwa dni byłem już na siłowni, poprawa samopoczucia zauważalna, teściu też lekko
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od zawsze podchodziłem sceptycznie do wychodzenia z uzależnienia na zasadzie jakiejś strategii, planu itp. Jeśli w głowie nie zaskoczysz, że więcej tracisz niż zyskujesz na uzależnieniu, to żadne kroki nie pomogą.

Mój ojciec rzucił fajki po 20 latach z dnia na dzień mówiąc, że tyle za paczke to on k---a nie będzie płacił. I rzucił z powodzeniem, nie pali od 15 lat.

Ja, jak wielu mirków tu z tagu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odkąd jestem na #nofap #nofapchallenge czuję się bardziej zdeterminowany, pełny do działań z dozą ogromnej dawki energii. Nie padam na łóżko w środku dnia, wysypiam sie w 6-7h itp.

Ale fakt że od ponad 5 miechow nie ruchalem mnie rozwala wewnętrznie głównie wieczorami kiedy kładę się spać. Jak żyć.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od 1 grudnia #nofapchallenge.
Albo nie jest to takie trudne albo się starzeję (lvl 35 here) albo coś mi dolega i nie jest to tylko depresja. Mam wrażenie, że po miesiącu jest trudniej niż na początku a na pewno w gaciach ciaśniej.
W każdym razie założyłem, że #nofap przynajmniej do czasu segzów z jakąś różową.
Trzymajcie kciuki!
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

42/100 dzień
dostałem dziś rozkminy co by było gdyby zrobić fap challenge XD tzn. walisz codziennie chociaz raz, ale codziennie, może jest tu ktoś kto tak robi, robił, myślę że uczucie po takim 2 tygodniowym streaku musi być c-----e :O, co sądzicie o takim challengu?
#nofapchallenge
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hjena22 @Krazownik @Slamowir: ja na pewno miałem okresy, że 2 tygodnie, a nawet i dłużej leciało dzień w dzień, chyba, że nie miałem czasu/zapomniałem/nie chciało mi się. Ale tak jak napisał @Grzesiek007 dla wielu to jest rutyna, i jak ktoś ma wysokie libido, to musi zbijać codziennie :P norma
  • Odpowiedz
Moje spostrzeżenia po dwóch #nofapchallenge (w tym ostatni w końcówce grudnia 2019) gdzie za każdym nie wytrzymałem miesiąca i zrobiłem to z dziewczyną z którą się 'spotykałem' (bo robiliśmy to dość rzadko, burzliwa relacja). Jeśli nie masz z kim 'tego' robić to zakładając sobie jakiś dłuższy okres typu: miesiąc, 40 dni, 2 miesiące czy rok, po prostu możesz zajechać się psychicznie. Chyba, że ktoś dąży do jakiegoś stanu medytacyjnego czy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykop14: Mam podobne spostrzeżenia. W moim przypadku po 2-3 tygodniach, pojawia się takie ciśnienie które utrudnia życie. Taki prawik jak jak nie nie musi akurat martwić się wytrzymywaniem w segzie, ale wystarczy chwila samotności albo skupienia, np racy przed kompem i już pojawia się ciśnienie które strasznie rozkojarza, utrudnia myślenie. Do tego oprócz większej pewności siebie, jestem bardziej nerwowy i agresywny, co też jest dla mnie minusem. I dlatego stwierdzam
  • Odpowiedz
jestem bardziej nerwowy i agresywny


@przegryw96: to samo u mnie. Bardziej nerwowy i rozdrażniony, może nie jakoś bardzo, ale odbija się to delikatnie np. na najbliższej rodzinie. Już nie mówiąc o marnowaniu czasu na p---o, rano, wieczorem czy w ciągu dnia. Skrajności nie są dobre, a wstrzymywanie na siłę zapewne jest wbrew naturze.
  • Odpowiedz