Siema, wlasnie wrocilem z pracy i mimo ze w pracy jest jak jest to przez caly dzien nie mialem w glowie pomyslu walenia a jakobze bede tak pracował przez tydzien to moze mi to pomoc w nofapie. Najlepiej jest się czymś zająć i wtedy nie myslicie o waleniu. Mozecie powiedziec ze moglbym sobie zwalic po powrocie do domu ale jestem zbyt zmeczony i nawet jakbym Mial chcice to bym odpuścił #nofapchallenge
@Mocade: U mnie rodzaj wzmożonej energii, czuję że chętnie bym sobie zwalił ale to są tylko krótkie momenty. Jadąc autem widziałem dziś przy drodze kilka dziwek, jedna nawet ładna, nawet sobie wyobraziłem żeby mi zrobiła robótkę ręczną ale szybko wróciłem do swoich standardów, nigdy nie byłem i nie zamierzam korzystać z usług dziwek.
@Mocade: Kilka wniosków po dwóch tygodniach. Zastanawiam się na ile to ma sens jeśli tylko się powstrzymujesz ale nie masz innego źródła ujścia. Jestem żonaty, i o tyle ten czelendż pomógł, że pożycie małżeńskie wyraźnie się poprawiło, zarówno częstotliwość jak i jakość. Właściwie to nie zdziwiłbym się, jakby to był podstawowy problem w wielu związkach, że partnerzy zadowalają się sami. Jakby nie mieli innego wyjścia, to by się wyżywali na
@Karkasonne: dla mnie (singla) na przykład ten challenge daje to, że mam o wiele większa motywacje do podrywania dziewczyn i nawet rozmowy z koleżankami, bo mi się bardziej chce xD i też jakaś taka większa pewność siebie jest jak się człowiek wstrzyma raz na jakiś czas.
@Mocade: to wyobraź sobie jaki ten challenge jest ciężki dla mnie jak sam mieszkam, wiec codziennie jestem „alone in the house” jak w memie xD nie ma to jak grać na hardzie haha
Dobra podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi Nofap. Na samym początku było spoko, przez pierwsze 2 tyg, później życie trochę mi się posypało (dziewczyna znalazła sobie jakiegoś gościa) przez co byłem w chwilowej rozterce życiowej czy sobie nie odpuscic tego challengu, zwalić sobie i mieć spokój, ale dzięki waszemu wsparciu, słowom otuchy i przysłowiowym "głupim" plusom jestem obecnie na ok 103 dniu challengu(nie liczę dni zacząłem od kwietnia), dzięki wszystkim za