@Garks: Trzymaj się, mam dokładnie tak samo. Po dwumiesięcznym nawrocie staram się skończyć z tym gównem. W tym roku cztery razy dobijałem do około 20-30 dni. Za każdym razem było inaczej jeśli chodzi o ciężkie dni, czasami trudniejszy okres trafiał się dopiero po dwóch tygodniach, a czasami po dwóch dniach. Teraz mam 10 dni i jest w k---e ciężko ale najważniejsze to uwierzyć że jesteś w stanie wygrać i uwolnić
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

EzoterycznyŻul: @AnonimoweMirkoWyznania: na szczescie nie mam jak Ty. Moze zabrzmi abstrakcyjnie ale wytrzymalem na noporn 12 miesiecy a na nofap 8 miesiecy. Od nawrotu nie wytrzymalem dluzej niz 2 lub 3 miesiace. Podczas abstynencji nie odczulem blue balls ani bolu brzucha lecz pojawil sie flat time, pogorszenie nastroju i po pewnym czasie ogromna chcica ktora doprowadzila do zwalenia bez porn. Kilka kolejnych zwalen zawsze konczy sie z porn. Nawet
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Na wykopie było konto prowadzone przez fundację lub organizację, która oferowała darmową pomoc psychologiczną lub coś w tym stylu. Była to pomoc na telefon lecz to dla mnie problem. Osobiście wolałbym napisać emaila lub w ostateczności skorzystać z czatu.

Jeśli nie ma takiej możliwości czy ktoś zna miejsca oprócz #anonimowemirkowyznania w których można opisać swoje dylemanty i uzyskać wsparcie?

W skrócie:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#nofap
Za mna 90 dni. Mega uczucie. Lacznie zwalilem moze 5 razy. Sama pamieciówka.
Co do efektow. Jestem zaskoczony. Laski mega sie patrza. Sam brat (Chad) mowil, ze mam branie jak bylismy na imprezie.
Ogolnie czuje sie dobrze, jest moc. Moge zrobic wszystko. Najgorszy pierwszy miesiac.
Leca dalej. Trzymajcie kciuki
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Franek: OK precyzyjnie rzecz biorą uprawiam głównie noporn. Po prostu cały ruch nazywa się nofap, stąd te nieporozumienia.

fapowanie staram się ograniczać do tylu do ilu potrafie. Czasami jest tak mocne parcie, że nawet nie bardzo widzę sens walki z tym. Ochota na fapa bierze się ze środka, naturalnego pociągu. Także ciężko mieć tu pretensje do kogokolwiek. Oby nie robić tego kompulsywnie i za często. Oby tego nie robić dla rozładowania innych
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Uważam że ten problem jest zmyślony, nie wiem po co ale jest. Żadna kobieta która lubi sobie to robić, się nie męczy tylko cieszy.
No chyba że jest jakaś pokopana religijnie i ma jazdy w głowie, poczucie winy itp. ale w poście nie było o tym mowy.
  • Odpowiedz