#anonimowemirkowyznania
Nieraz widzę wyśmiewanie idei #nofap, ale sam spróbowałem i jakość mojego życia wzrosła.

1. Kiedy reguluarnie waliłem konia pod filmy p---o/pornograficzne zdjęcie/s--s kamerki, na kobiety patrzyłem głównie jak na obiekty seksualne. Mało atrakcyjne kobiety nie przedstawiały dla mnie żadnej wartości, za to o seksownych myślałem w kontekście ruchałbym, niezła suka, fajna sraka. Kiedyś się złapałem na takim myśleniu i było mi zwyczajnie głupio. Odkąd zerwałem
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uważam że bardzo ważne jest udzielanie się (lub przynajmniej czytanie) na grupach gdzie ludzie zbierają się żeby dyskutować o uzależnieniu od p0rno.
Gdy widzę że ktoś ma mniej czystych dni ode mnie i pisze o trudnościach, wiem że ja te pierwsze kilka dni wytrzymałem.
Gdy widzę że ktoś ma tyle samo dni co ja, wiem że nie jestem sam, pojawia sie też nutka rywalizacji.
Gdy widzę że ktoś ma więcej dni ode mnie, wiem że
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wróciłem z detoksu. Kolejny g---t na moim mózgu, ale co tam. Spęczniała knaga, nie daje mi spokoju, ale spęczniała knaga daje mi siłę #nofap i paradoksalnie spokój. Mam zryty mózg, ale nie straciłem nadzieji. Jeżeli ktoś mnie jeszcze pamięta. To witam serdecznie i o nic nie pytam.
#przegryw
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vito199: O Panie co tam się działo :D. Teraz to co wcześniej. Czyli proces budowy czegokolwiek trwa, bo wróciłem odtruty, ale czacha do regeneracji. Jestem na minusie z życiem w wieku 30 lat, ale jest lepiej niż przed detoksem.
  • Odpowiedz
Pieszy dzień bez walenia konia. Jestem zbyt zmęczony po siłowni żeby walić. Tylko moszna jest taka fajna, zimna to lubię sobie ją pomacać ale bez seksualnego podtekstu
#nofapchallenge #nofap
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nadszedł dzień upadku, po ostatnim wpisie nie miałm już siły ani chęci się wypłakiwać na tagu. Dobrze przekonać się jak to jest być pewnym siebie i swoich decyzji a w pare minut stracić cały zapał - do d--y.
Obecnie dzień 2. Jak się nie poddam to przed zimą osiągne wymarzony cel, czyli 120 dni. Chociaż widzę jedn pozytyw, z próby na próbe coraz mniej ciągnie mnie do p---o. Na codzień mnie obrzydza
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Garks: Trzymaj się, mam dokładnie tak samo. Po dwumiesięcznym nawrocie staram się skończyć z tym gównem. W tym roku cztery razy dobijałem do około 20-30 dni. Za każdym razem było inaczej jeśli chodzi o ciężkie dni, czasami trudniejszy okres trafiał się dopiero po dwóch tygodniach, a czasami po dwóch dniach. Teraz mam 10 dni i jest w k---e ciężko ale najważniejsze to uwierzyć że jesteś w stanie wygrać i uwolnić
  • Odpowiedz
#nofap #nofapchallenge #przegryw

Nofap jest p--------y, właśnie robię sobie weekendowy odpoczynek od walenia, od piątku żadnych pornusków. Mój smutek, samotność i depresja uderzyły z podwójną siłą, tak zawsze mogłem zwalić i było ok a teraz siedzę i myślę jakim to gównem jestem będąc wiecznie samotny.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
jak wy dajecie radę na tym nofapie? ostatnio udało mi się utrzymać dłuższy czas (4 tygodnie? nie liczę dokładnie) bez oglądania p---o. Ustaliłem sobie, że jak będę miał ciśnienie, to sobie zwalę, ale bez wizualnych wspomagaczy i bez "pamięciówy" i bez trzymania mocno członka - kilka razy mi się udało, ale nie dawało to tego uczucia ulgi. Tak mi się udało wytrwać około miesiąca, ale wczoraj to miałem już
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

EzoterycznyŻul: @AnonimoweMirkoWyznania: na szczescie nie mam jak Ty. Moze zabrzmi abstrakcyjnie ale wytrzymalem na noporn 12 miesiecy a na nofap 8 miesiecy. Od nawrotu nie wytrzymalem dluzej niz 2 lub 3 miesiace. Podczas abstynencji nie odczulem blue balls ani bolu brzucha lecz pojawil sie flat time, pogorszenie nastroju i po pewnym czasie ogromna chcica ktora doprowadzila do zwalenia bez porn. Kilka kolejnych zwalen zawsze konczy sie z porn. Nawet
  • Odpowiedz
Siema Panowie! Zaczełem swoja przygodę z nofap już w poprzednim roku!Lecz było cieżko.Jeśli z p---o to nie ma problemu u mnie z p---o bo mnie nie kręci i nie mam ochoty oglądać.Mam pracę pasje chodzę na siłownie,czytam i podrózuje.Problem jest u mnie tak że po 3 dniach nie masturbacji mnie zaczynają j---a boleć i tak codziennie po 2 lub 3 godziny czy w pracy czy przy innym rzeczach nie mysląć o sexie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niby tak ale jak ktoś jest leniem to nawet to mu nie pomoże.Masturbacja zabiera Ci wszystkie składniki energetyczne do życia to tak byś używał na głupoty bateri w telefonie.Gry uprawia się s-x z kobietą to przez s-x dostajesz inne hormnony i coś innego zamienego z nasienia.Coś kiedyś czytałem.Dlatego jak uprawia się s-x to energia się regeneruje w przeciagu 8 godzin a na ręcznym pare dni.Takie badanie czytałem z 13 lat temu w
  • Odpowiedz
90/90 + reset licznika

Moje wrażenia po nofapie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Siema. Stwierdziłem, że po zakończonym challengu warto się podzielić doświadczeniem. Wczoraj zakończyłem 90 dniowy nofap. Wyglądał on nieco jakbym grał na kodach, bo jestem na antydepresantach z grupy ssri i to dzięki nim czuję się lepiej i pozwoliło mi to dokończyć challenge, z racji tego iż hamują one popęd. Ogólne wrażenia oceniam na plus. Zniknęła fobia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#roksa #divyzwykopem

K---a no raz mi się coś takiego zdarzyło, ale to myślałem, że coś nie tak, ale teraz znowu.
Naszło mnie ciśnienie, a że #nofap mocno to postanowiłem skoczyć na divę. Coś mi się milfy wkręciły to uderzyłem do takiej jednej tańszej - 300zł za h. 150 za 0.5h. Byłem to pół godziny, typiara mocne 8/10, ciałko gładkie, pachnące, opalone, c-c zrobiony jak naturalny, z twarzy bardzo
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Na wykopie było konto prowadzone przez fundację lub organizację, która oferowała darmową pomoc psychologiczną lub coś w tym stylu. Była to pomoc na telefon lecz to dla mnie problem. Osobiście wolałbym napisać emaila lub w ostateczności skorzystać z czatu.

Jeśli nie ma takiej możliwości czy ktoś zna miejsca oprócz #anonimowemirkowyznania w których można opisać swoje dylemanty i uzyskać wsparcie?

W skrócie:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach