Siedzę sobie dziś spokojnie w pracy, sączę Cole Light, montuję jakieś tabelki w excelu aż tu nagle szef wsadza mi łapę do gaci, wali mi konia po czym jak gdyby nigdy nic wraca do swoich obowiązków.


  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Zadzwoniłem wczoraj do mojej dziewczyny, bo chciałem z nią poważnie porozmawiać. Tak naprawdę planowałem z nią zerwać, bo strasznie mnie męczy związek z nią i czuję, że nic z tego nie będzie. Chciałem być fair, więc poprosiłem ją o spotkanie. To miał być krótki spacer, na którym wszystko jej wyjaśnię.
Wiedziała, że to coś ważnego, bo jej zapowiedziałem przez telefon, że to naprawdę pilna sprawa. Zjawiła się na czas, usiedliśmy na murku i
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Spokojnie chłopaki, polski przemysł jest na to gotowy i jest w stanie dostarczyć rodzimy produkt wykonany w Polsce przez polskich robotników.

  • Odpowiedz
Czy syndrom poaborcyjny istnieje? Badania są jednoznaczne: NIE <---- kopnij #niemoje
Drogi czytelniku lub czytelniczko, jeśli tak zwane kwestie światopoglądowe cię choć trochę obchodzą, prawdopodobnie słyszałeś lub słyszałaś o tragedii kobiet, które poddają się aborcji. Cierpią one zwykle na bardzo poważne, długotrwałe skutki zabiegu. Tak poważne, że aż doczekały się własnej nazwy: syndrom poaborcyjny (PAS, od angielskiego post abortion syndrome, dla ułatwienia dalej będę często używał właśnie tego skrótu).

Jest tylko jeden
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BarekMelka Wszystkie? To tak samo jakby powiedziec ze zaden facet nie popada w depresje po zakonczonym dlugoletnim zwiazku.
Zawsze będą kobiety ktore z czasem będą żałowały takiego kroku lub beda nie pewne swojej decyzji
  • Odpowiedz
Psychiatra prof.Philip Ney powiedział: "Z moich klinicznych i badawczych obserwacji, wywnioskowałem, że przerwanie ciąży jest najgłębiej krzywdzącą traumą, która nie powinna wydarzyć się żadnemu człowiekowi."
  • Odpowiedz
@Ender_W: Wyspa na dole to wioska rybacka Husøy. Populacja około 300 osób. Wszyscy praktycznie pracują, albo pracowali (bo już są za starzy) w fabryce ulokowanej na wyspie zajmującej się przetwórstwem rybnym. Głównie łosoś norweski i dorsz. Siedziałem tam 5 lat. Jak ktoś chcę to zrobię AMA. Zdjęcie nie moje. Jestem na zdjęciu :)
  • Odpowiedz