Prawie roczne nagranie jednej z pierwszych piosenek, jakie w ogóle napisałem.
Bieda się aż wylewa z każdej sekundy. Gitara i wokale nagrane w sumie ulepszoną biedadomową metodą (telefonem xD), ale klawisze jakie się tu pojawiają to 20 kilowa Unitra Eltra B11 z 1980 roku. Brzmienie idealne do rocka progresywnego, którego nie gram (chociaż chciałbym). Te uderzenia może i są wykonane prawdziwymi pałkami perkusyjnymi, ale uderzane przedmioty to futerał z akordeonu (który można
ladnyrozowymintaj - Prawie roczne nagranie jednej z pierwszych piosenek, jakie w ogól...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Grane tak jak na hawaju (tzn. gitara leżąca) czy normalnie? Bo sobie ten słoik próbuję w roli slide wyobrazić :) Ogólnie podobało mi się, ciekawe. W okolicach 3:14 trochę nie trafiłeś nad próg tym słoikiem, ale to może efekt zamierzony, bo śpiewałeś o marnych szansach w tym świecie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz