U matki od 10 dni i już 2 kg przybyło. A w robocie to bym schudł jeszcze! Trza wiedzieć jak się ustawić.
#neet
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lepper3001: Nie oglądałem, ale też oglądam te anime co mnie wzruszają kilka razy i zazwyczaj mnie to poruszają anime z przesłaniem które niekiedy trzeba często obejrzeć kilka razy aby zanurzać się coraz bardziej w głębie i odkrywać ten przekaz, a przekaz jest piękny i wzruszający zarówno ten taki "dosłowny" i ten dogłębny, symboliczny
  • Odpowiedz
#rozprawaoczlowieku
Bez sensu to wszystko, krąg nędznego życia się znowu dopełnia.
Nie radzę sobie z drobnymi sprawami, nie potrafię sprzedać książek nawet za grosze, a co z poważnymi, dorosłymi sprawami? Bezsens. Wykupiłem kiedyś promowanie i po tygodniu 30 odsłonięć ogłoszenia było, żenada.
Znowu te święta, chyba gdzieś wyjdę w wigilię, brzydzę się na myśl jedzenia przy jednym stole z tą obłudną rodziną, tfu.
Internetowe znajomości dają jakąś namiastkę obcowania z
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mietowaherbata94: nie rozumiem czemu nie potrafisz podjąć dialogu z rodziną i wytłumaczyć swojego punktu widzenia. Skoro masz prawie 30 lat to chyba potrafisz uzasadnić swoje zdanie? Będziesz całe życie uciekał? Lepiej się skonfrontować z problemem. Jak mnie kiedyś zapytano kiedy sobie dziewczynę/żonę znajdę to powiedziałem, że chciałbym, ale żadna mnie nie chce. W wielu wypadkach to zamyka dyskusję. A jak dalej gadają, to powiedz "skoro tak dobrze wiesz, to mi
  • Odpowiedz
konto usunięte via otwarty_wykop_mobilny_v2
  • 4
Jak wy #neet możecie tak żyć? Jestem bez pracy niecałe 2 miesiące z czego miesiąc L4 i już nie mam co ze sobą zrobić. O--------a mi konkretnie, że marzę o jakimś januszexie. Staram się jakoś przeżyć każdy kolejny dzień by nie zwariować.

Pewnie będę musiał jakoś przeżyć do stycznia, a potem coś ruszy. Miał ktoś z was podobnie? Co zrobić by nie zwariować w domu? Jeszcze siedzę sam z kotem
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nazwij to cope'm, ale wciąż żyję nadzieją na zmianę. Może to zasługa leków.


@Malmo: No i fajnie! Bynajmniej nie zamierzam Cię dołować. Powiem wręcz, że nawet lekko Ci zazdroszczę. Z chęcią pozbyłbym się swojego aspergerowatego, przepełnionego do bólu gorzkim racjonalizmem i ekstremalnym overthinkingiem umysłu.
  • Odpowiedz