"A pan mi z pokojówką tu wyjeżdżać śmie!" - aria Adeli "Taki pan jak pan" z Zemsty Nietoperza Johanna Straussa.

Dzisiaj ostatni dzień karnawału, ostatnia chwila na operetkę ( ʖ̯) A jak operetka, to na pewno książęcy dwór, we dworze bal maskowy, a na balu same taktyczne qui pro quo.

Arię pokojówki, udającej na balu rosyjską aktorkę, śpiewa Justyna Reczeniedi.
Europejski Festiwal
wonszsmieszek - "A pan mi z pokojówką tu wyjeżdżać śmie!" - aria Adeli "Taki pan jak ...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej! Hej! Do gardła lej! Każdy to powie lepiej więcej niż mniej! Naj, na na naj! W palnik se daj! Na dnie butelki znajdziesz swój raj!

#muzyka #muzykapowazna
wyk00p - Hej! Hej! Do gardła lej! Każdy to powie lepiej więcej niż mniej! Naj, na na ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W komediowym Cyruliku Sewilskim umieścił Rossini niespodziewanie jedną z najtrudniejszych basowych arii operowych. Zabawną i żywą, ale niekrótką, z licznymi ozdobnikami i utrzymaną w tempie, które jest wyzwaniem dla przyciężkich głosów, nawykłych do wykonywania raczej dostojnych partii. Dość powiedzieć, że arię przez wiele lat powszechnie skracano lub zastępowano inną, łatwiejszą.


Tym bardziej warto sprawdzić, jak w roli starszego lekarza przystawiającego się do niechętnej mu swojej wychowanicy Rozyny, poradził sobie John Del Carlo.
wonszsmieszek - W komediowym Cyruliku Sewilskim umieścił Rossini niespodziewanie jedn...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@laoong: arię jako basową określił Rossini, tak figuruje w literaturze zagranicznej i u nas w programach czy "Przewodniku" Kańskiego. Belcantowe partie basowe faktycznie nie wymagają sięgania do tak niskich rejestrów jak np. role Sarastro w Zaczarowanym flecie czy Osmina w Uprowadzeniu z Seraju i często bas-barytoni sobie radzą. Zresztą te klasyfikacje bardzo ścisłe nie są.

Przed Del Carlo tę rolę w MET śpiewał, słynący z jej wykonywania, Enzo Dara -
  • Odpowiedz
@HeavyFuel: Początkowo nazwana Zdumiewający Pudding, czy nawet Epicki Zdumiewający Pudding, prawie półgodzinna suita o… no, nikt nie wie, o czym dokładnie, nawet Floydzi nic nie pamiętają. Jest tam trochę trąbek, pociągów i rżących koni, jeden motocykl, a oprócz tego parę słów. Mniej więcej w 11 minucie pojawia się coś w stylu „saa saa saa saa saaa…..brrrrrrrrrrrrrrrrrrrronnnnn” ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz