Jak byłem gówniakiem a nawet w późniejszym czasie, to z wakacji pamiętam jedną rzecz. Każde wakacje miały swój wakacyjny hit. Piosenkę która była katowana do porzygu w każdym radio, na każdym straganie nad morzem, w każdej knajpie itd. Były to ponadczasowe bangery lat 90. jak Haddaway - What is love, Mr. President - Coco Jumbo czy późniejsze z lat 00. jak Ich Troje - Powiedz, David Guetta - When love takes over
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smutny_kojot: nie dosc ze nie ma takich piosenek to zaobserwowałem coś innego.
Kiedyś jak wychodziłyśmy filmy z hollywood to mały czesto jakiś banger utwór muzyczny.
I zarowno utwór jak i film byly zajebirste (albo memorable).
Teraz nie koajrze od dawien dawna aby cos lecialo i padało "to twn super utwór z filmu x"
  • Odpowiedz