Zainteresowałeś się hodowlą mrówek?

Jako, że ostatnio jest moda na mrówki wśród jutuberów nagrywających o wszystkim, to wszystkich napalonych na hodowlę tych wspaniałych zwierząt zachęcam aby spokojnie przemyśleli swoją decyzję. Nie należy zapominać, że są to żywe zwierzęta i jak nam się znudzą, to nie wyrzucimy ich do kosza jak spinnera. Wypuszczenie mrówek na zewnątrz również najpewniej skończy się ich śmiercią.

Przed zakupem zwierzaka, każdy odpowiedzialny człowiek zdobywa na temat jego hodowli wiedzę. Polski
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam 2 krolowe Lasius niger zlapane w tym roku i kazda ma po jakies 20 robotnic. Trzymam je w formi za 3 pln z tic tacow i pudelku po patyczkach, na arenie wysypane troche piasku. Za kazdym razem kiedy je karmie (miod, co jakis czas miod plus zoltko) zasypuja to zarcie piaskiem xD
O co im moze chodzic?
#mrowki
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@kajtek14102 start, więc jak każdy poleca wziąłem Lasius Niger.
Zobaczymy co z tego będzie, lubię sobie robić różne rzeczy ręcznie, więc jeśli mi się spodoba to formi będzie konkretne :D
  • Odpowiedz
Mrówczy uczeni ogłaszają:

- Łąka się kurczy xD
- Nowa hipoteza - istnieją równoległe Łąki.
- Nie da się policzyć wszystkich źdźbeł na Łące.
- Jesteśmy blisko zdobycia Wielkiej Kępy. Kępy trawy, którą widać z najwyższego źdźbła. Ta wyprawa wzbogaci naszą wiedzę o Łące i może da nam odpowiedź na pytanie czy poza naszą kępą istnieje życie xD
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stooleyqa: Człowiek to dla nich obcy, którego być może nigdy nie spotkają, a jak spotkają to nie wiedzą że to obcy, za mały mają rozumek by to objąć, po prostu uciekają na wszelki wypadek bo coś dużego. Ale nie da się ukryć, że ten obcy jest daleko bardziej zaawansowany cywilizacyjnie.
  • Odpowiedz

@gilotyniarz: Nie. Po prostu zamknąłem i pod kran. Zastanawiałem się skąd tyle faraonek łazi mi po stole. To pudełko leżało sobie w szafce na stole nie ruszane z pół roku. Faraonki u nas w bloku są powszechne. Raz są raz znikają a czasami można odkryć gdzieś gniazdo. Syzyfowe prace ale jak się kupi dużo trutki to można je załatwić choć za rok wracają. Chyba wszyscy sąsiedzi musieli by się zgadać
  • Odpowiedz