wieczorny #mizoginizm na #dobranoc

Stąd to właśnie kobiety, które w skutek właściwej im słabości rozumu są daleko mniej zdolne od mężczyzn do pojmowania zasad, do trzymania się ich i obierania ich za wytyczną dla swego postępowania, w ogóle stoją też niżej od mężczyzn pod względem cnoty sprawiedliwości, czyli są i mniej sumienne i mniej uczciwe; niesprawiedliwość i fałsz są najpospolitszymi ich wadami, a kłamstwo – właściwym żywiołem. W
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@delnaja: pewnie jak ma dziecko, to niech siedzi w domu w piwnicy najlepiej, niech się nie odzywa w ogóle, jak w ogóle śmie się odzywać szmata, pewnie dziecko z Sebiksem ma Karyna, bierze 500 złotych i jeszcze jej mało xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo daleko mi do feministki, ale niektóre Mirki zaczynają tworzyć potwora ( ͡º ͜ʖ͡º) Już któryś raz spotykam się z tym, że w dyskusji to co piszę nie ma znaczenia, znaczenie ma płeć. Argumentum ad vaginum: hurr durr jesteś kobietą, więc to tamto. Oczywiście w internecie nie ma kobiet, a swoje frustracje fajnie wylać na anonimowego różowego, bo to jedyna forma kontaktu z płcią przeciwną.
#mizoginia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ninakraviz: Ta złoty argument stulejarzy to że jesteś kobietą a kobiety tutaj mają złoty argument w postaci tego że osoba która się z nimi w dyskusji nie zgadza jest mizogonem i sfrustrowaną stuleją.
Do tego tutaj faceci są 70 na 30. 70 to mizogoni a reszta to białorycerstwo co będzie pędzić na pomoc różowym bo wyczują cipkę przez kabel internetowy.
  • Odpowiedz
Czytam sobie felieton Tomasza Beksińskiego (Kobieta wąż)

Przed laty wiele emocji wzbudzał film Fortepian, nakręcony - nota bene - przez kobietę. Publiczność (głównie damska) wzruszała się losem bohaterki, sprzedającej swój tyłek za klawisze fortepianu. Nie odczuwałem dla niej współczucia, raczej oburzenie. Natomiast współczułem jej zdradzanemu mężowi. Oto gloryfikacja zwykłego k-------a podniesiona do rangi sztuki! Czy kobietę w ogóle stać na uczucia? Tak, ale tylko wtedy, gdy nie ma już innego wyjścia -
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach