@kiszczak: nie wiem na co liczysz, że xSQr powie handlarzowi, że ktoś może kiedyś zginąć w tym samochodzie, bo nie było poduszki lub że postępuje nieucziwie wobec kupującego nie informując go o historii auta, to taki mirek handlarz gorzko zapłacze z winy nad tym co robi i rzetelnie opisze wszystko w ogłoszeniu? Obstawiam, że tak jak Ty powie coś w stylu nie twój interes i żeby odczepił się. Jak sąsiad katowałby
@HetmanPolnyKoronny: @kiszczak: Utopiłem w takim wraku 40.000PLN-ów parę lat temu i ledwo 10000 odzyskałem więc wiem jaki to ból i problem na długie lata. Nikomu tego nie życzę.

Tak, miałem świetnego przyjaciela handlarza. To był nasz świadek na ślubie!
Miał mi igiełkę sprowadzić. Auto miało na blacie chyba coś 240.000 ale jak się potem okazał to ściągnął mi padającą taksówkę z Monachium od jakiegoś turka co miała na ostatnim przeglądzie
@rss: to że Lublin jest straszną dziurą wiadomo nie od dziś. Pytanie, dlaczego w weekend strach jeździć po mieście kiedy jest w opór rejestracji LPU, LLU, LLE, LPA LKS itp itd. Nie mówię że ludzie spoza Lublina są gorsi, po prostu jazda w ruchu miejskim jest zupełnie inna niż na prowincji i tyle. A ludzie ze Świdnika są dziwni i to nie ulega wątpliwości
Historia z Cyklu #mirekhandlarz
1.Niedziela, Widzisz fajnego kangura na OLX za dobrą cenę.
2.Dzwonisz i mówisz że przyjedziesz za 1,5 godziny (słyszysz jakieś trzaski)
3.Wyjeżdżasz z OPOLA do GLIWIC
4.Szukasz domu #mirkahandlarza
5.Nie ma handlarza, ani kangura a na telefonie odzywa się poczta
6.Robisz wywiad z sąsiadką z klatki
7.Dowiadujesz się że #mirekhandlarz jest znany z tego że sprzedaje tak auta, a godzinę temu widziała kangura który odjeżdżał
8.Jesteś #!$%@? na maxa,
Wcześniej było o tym, jaka z Karola #cebuladeals, dzisiaj będzie o jego chwaleniu się i robieniu na maczo, co przy wzroście 160 cm i tym, jak moja eks (równie drobna) powaliła go kiedyś na ziemię jak chciał ją nastraszyć bywa trudne i co najmniej śmieszne jak się to ogląda z boku. Dodam jeszcze, że cała nasza paczka trzyma się od liceum, ale mamy do siebie duży dystans, więc nie obgadujemy się
Ostatnio na wykopie wysyp znalezisk dotyczących samochodów z przekręconym przebiegiem. I w komentarzach cały czas pojawiają się opinie, że w Polsce magicznym przedziałem, na który skręca się przebieg jest 170-190 tys. km. Mam Hondę z 98 roku, aktualny stan licznika to 155 tys. Poprzedni właściciel nie serwisował w ASO, więc nie ma dokumentacji przebiegu, ale przebieg jest właściwy. Dość powiedzieć, że ostatnie 2 lata, zanim auto trafiło w moje ręce, stało prawie
@DonZ: tak... i zaczęli szargać to dobre imię Hondy wtedy, kiedy ja zacząłem taką jeździć. No cóż... wali mnie to ( ͡° ͜ʖ ͡°) I też nie narzekam, chociaż o taki rzeczach, jak np. zawieszenie, się nie wypowiem, bo te u mnie nie jest fabryczne, to ogólnie jestem zadowolony bardzo, tylko ta ruda... :)