@Nateusz1: armia rosyjska jest znacznie słabsza niż rok temu. Jednocześnie armia ukraińska z nowoczesna bronią z zachodu jest znacznie silniejsza niż rok temu.

Jeśli Rosjanie nie poradzili sobie w lutym 2022 to obecnie trzeba zdjąć różowe okulary ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Zupelnie inna sytuacja. W czerwcu 1941 r. armia radziecka miała przewagę w ludziach i w sprzęcie, a dostala po tylku. W 1942 r. Niemcy mieli rozciagnięte linie zaopatrzeniowe, a sily rozciagnięte na tysiacach kilometrów. Za plecami aktywną partyzantkę, stracili trochę sił w Afryce, musieli obsadzać wybrzeże Atlantyku, mieli stały problem z surowcami. A ZSRR mialo na wschodzie olbrzymie rezerwy, rzucali do ataku dywizję za dywizją nie przejmując się stratami.
  • Odpowiedz
@zafrasowany: Nie trzeba patrzeć na cyferki, wystarczy zerknąć jaką propagandę uprawiają chińczczycy. Pokazują jak ich żołnierze rozwalają karate pustaki i śmieją się, że w ameryce w wojsku służą baby, geje i latynosi, bo dobrze wiedzą, że USA mogło by każdą z ich gałęzi wojska zmieść z powierzchni ziemii i nie mogą w żaden konstruktywny sposób się do nich porównać
  • Odpowiedz
@Kagernak: zabawne, że Wagner odpowiadając o zarzut o planowanym ataku mówi "Nie planujemy takiego bo nie mamy do tego ludzi", a nie coś w stylu "Nie no jak, wspieramy władka p. i nie robimy rozróby" ( ͡° ͜ʖ ͡°) oni tam naprawdę mają wyjątkowe stosunki międzygatunkowe i nie wiem jak to możliwe, że się nawzajem jeszcze nie pozabijali, co swoją drogą oszczędziłoby pewnie dużo rozlewu krwii
  • Odpowiedz
@wjtk123: Scorpene chyba nie byłyby głupie. Zwłaszcza że Francuzi oferowali je nam kiedys w pakiecie z rakietami manewrujacymi o zasiegu ponad 1000 km. W sumie nie głupio byłoby mieć mozliwość skrytego podejścia w dowolnym miejscu do wybrzeża Rosji i p-----------a w głab kraju precyzyjną rakieta manewrującą dalekiego zasiegu.
Ale ja ekspertem nie jestem.
  • Odpowiedz
@wjtk123: Moim zdaniem powinniśmy miec 4 okręty. Dwa na Bałtyk i dwa oceaniczne. Tak, zeby dwa zawsze były na patrolu, a dwa w porcie/ naprawach. Choć to pewnie marzenie ściętej głowy. Okręt podwodny kosztuje ale daje poteżne mozliwości. Wróg się dwa razy zastanowi jak się okaże że zadna jego baza morska czy sztab w głębi terytorium nie jest bezpieczny. Dywersyfikacja środków rażenia zawsze jest na propsie. A bezpieczeństwo nie ma
  • Odpowiedz