Luck. Runs. Out.
Crawl from the wreckage one more time
Horrific memory twists the mind
Dark, rugged, cold and hard to turn
Path of destruction, feel it burn
Still life
n.....n - Luck. Runs. Out.
Crawl from the wreckage one more time
Horrific memory tw...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@neilran: Szkoda że ludzie tak czepiają się DM. Ok, można mieć zastrzeżenia do St. Anger przez ten cholerny werbel. Ale DM jest zajebistym albumem, i szkoda że teraz tak rzadko grają go na koncertach :( Z resztą to samo się tyczy Loada.
  • Odpowiedz
bardzo mi się podobało, że nie bali się pójść wtedy w trochę innym kierunku


@decoy-your-crap: otóż to ;)
Długo zastanawiałem się jak odczytać tą piosenkę, nie myślałem utożsamiać się z podmiotem, i tematyka zmagania się człowieka z samym sobą, rzutowana jako alegoryczny obraz myśliwy - ofiara, instynkty - rozum, najbardziej mi odpowiada.
Trochę jak Kain i Abel, zabójca i ofiara, Kain znaczy "nabyty" czyli cenny, a Abel "marność", duchowa, intelektualna
  • Odpowiedz
@kw401: lepiej gra od Larsa przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciekawi mnie ten ostatni kawałek, bo to chyba nie metalliki.
Jak to jest ich własny to szacunek, bo mocniejszy niż ten najnowszy metalliki xD
  • Odpowiedz
jestem ciekawy jak to będzie brzmiało na żywo.


@AzureTurtle: Mówisz i masz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

jedyne czego mi brak to stary głos James'a z Killem all i Ride the lightning


@Antyprykator: A wiesz, że ten nowy utwór skojarzył mi się właśnie z klasykami z Kill i Ride? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Konkretnie z "Whiplash" i "Fight Fire With Fire".
k.....1 - > jestem ciekawy jak to będzie brzmiało na żywo. 

@AzureTurtle: Mówisz i...
  • Odpowiedz
@metaled: po małym dochodzeniu. Autorem jest Les Edwards i oficjalnie użyto jego dzieła na okładkę książki a część wykorzystano na okładce jump in the fire. Śledztwo zakończone
  • Odpowiedz
@TheFourthHorseman: tu zupełnie nie chodzi o technikę. Kwestia różnic artystycznych (no i alko pewnie w jakimś stopniu też). Meta to Lars i James - oni wyznaczają kierunek, potrzebowali po prostu dobrego gitarzysty który im się nie będzie wtrącał, Dave tego kryterium nie spełniał. :)
  • Odpowiedz
Wydając w 1996 r. płytę "Load" Metallica musiała ściąć ostatni kawałek, "The Outlaw Torn", o ok. minutę, żeby wszystkie utwory zmieściły się na CD. Trochę szkoda, bo zdaniem wielu, ten właśnie kawałek okazał się najlepszym, najbardziej klimatycznym, być może najbardziej "metallikowym" na całej płycie. Szkoda tym bardziej, że ostatnie solo (od. 8:02) grane jest przez J. Hetfielda, co w ogóle nie zdarza się zbyt często, a przy tym prawdopodobnie kawałek ten jest
TheFourthHorseman - Wydając w 1996 r. płytę "Load" Metallica musiała ściąć ostatni ka...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnie fani #metal #metallica wiedzą, że jakiś czas temu pojawił się nowy singiel promujący nadchodzącą płytę. Burzę jak zwykle od czasów St. Anger wywołało beznadziejne brzmienie. Ktoś postanowił sprawdzić co by było gdyby zespół nagrał to w starym stylu. Powiem wam, że "Ride The Lightning" rządzi! #muzyka
wolfisko666 - Pewnie fani #metal #metallica wiedzą, że jakiś czas temu pojawił się no...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#metallica #gitara
k---a.. obiło mi się kiedyś o uszy że into nothing else matters jest proste. Chyba tym osobom chodziło o pierwsze 6 dżwięków, bo później lekko nie jest. Mam już staż pół roku i ciągle mam problemy z tym wstępem(gram na klasyku). Zwrotki i refren są łatwiejsze niż intro. Serio.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wydmuszka:
@jamtojest:
Dla mnie znajomość jakiegoś kawałka oznacza bezbłędnie zagranie po nagłym przebudzeniu w środku nocy. To musi być taka pewność że gdy zagram to dajmy na to 10 razy to za każdym razem będzie zagrane dobrze. W przypadku NEM tej pewności nie ma, jakiś błąd zawsze się wkradnie. Taby znam na pamięc(nawet całość łacznie ze solówka przerobioną na klasyka), szybkość jest, tylko szlifuje i szlifuje.
  • Odpowiedz