Wyciągnąłem z pawlacza krzemowe zwłoki sprzed trzech dekad, nie wiedząc, że ta żałosna nekromancja doprowadzi mnie prosto pod wiatę śmietnikową, gdzie w oparach mrozu i spalonego kurzu odnajdę jedyną prawdę o swoim nędznym pozerstwie.
Wszystko zaczęło się od wyciągnięcia z mroku szafy zakurzonego pudełka, które pachniało stęchlizną i zmarnowanym czasem; konsola Nintendo Wii leżała na podłodze jak wybebeszony kadłub. Opanowało mnie usilne pragnienie uruchomienia tego krzemowego






























Przypadkiem znalazłem, jakiś chłop zrobił teledysk z wykorzystaniem AI do utworu Metalliki.
Co o tym sądzicie? Ja tak szczerze uważam, że chłop się postarał i wygląda to naprawdę nieźle jak na AI i mało jest jakichś błędów, no poza że granie na gitarze nie jest dobrze odzwierciedlone, ale jak na to nie zwracać uwagi to spoko bardzo.
No i fajnie 'zobaczyć' znów Cliff'a