Dziś o 21:00 poprowadzę audycję Trzy po Trzy w Radiu Centrum w #rzeszow.

Nazwy zespołów mają swoje korzenie w wielu różnych rzeczach. I dzisiaj o tych rzeczach sobie porozmawiamy - choć skupimy się głównie na tych zespołach rockowo-metalowych, które swoje nazwy wzięły od dokonań innych zespołów. Nie ma chyba większej nobilitacji dla kapeli, jak fakt, że gdzieś tam jest zespół, który wziął swoją nazwę od ichniejszego dzieła. A wszystko jak
Sarpens - Dziś o 21:00 poprowadzę audycję Trzy po Trzy w Radiu Centrum w #rzeszow.

N...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@important_sample: Raczej nie są popularni, ale w czasach cd, kaset i czasopism, (przełom '90,'00) więcej osób ich słuchało i to był taki dość szanowany zespół, bo mało kto tak grał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak ktoś chciał uchodzić za fana bardziej ambitnego grania, to musiał mieć płytę, chociaż przegrywaną ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@important_sample: @Bad_Sector Ot jeden z wielu projektów Dana Swanö.
W latach dziewięćdziesiątych jego kapela Edge of Sanity była bardzo popularna i lubiana, więc wiara z ciekawości sięgała po każdy nowy projekt ludzi związanych z EoS. Z tego powodu Pan.Thy.Monium była znana w półświatku, ale jakiegoś większego szału nie robiła - wydaje mi się że ten projekt wyszedł o jakieś 10 lat za wcześnie i był zbyt przekombinowany dla zwykłego
  • Odpowiedz
#metal #thrashmetal
#cultowe (1384/1000)

Destruction - Curse the Gods z płyty pt. Eternal Devastation (1986)

Taka trochę kwintesencja pierwszej fali thrashu, a przynajmniej tej europejskiej/niemieckiej. Moim głównym zarzutem do Destruction (może z wyłączeniem ich debiutu) jest to, że brakuje mi na tych kilku pierwszych albumach wyraźnych hiciorów, takich numerów które po 20 latach byłyby klasykami i kojarzyły się "po pierwszej nutce". Dlatego też zawsze Kreator i Sodom stały u
cultofluna - #metal #thrashmetal
#cultowe (1384/1000)

Destruction -  Curse the Gods ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Damianowski: kawałek bardzo mi się podoba. LP kojarzę właśnie z tego że ma całe płyty mocno dopracowane w podobnym tonie więc jak ta płyta będzie w tonie Emptiness Machine to będzie superancko. Słuchałem Emily w innych piosenkach Chestera i w niektórych dzwiga temat, a nie powiedziałbym że ktoś taki w ogóle istnieje. Obczaj to
https://www.tiktok.com/t/ZGewohJmX/
  • Odpowiedz
@Damianowski: Jak usłyszałem, że wznowili działalność z laską na wokalu to moja pierwsza myśl była taka, że to jakiś kolejny wymysł kultury wpychania bab wszędzie gdzie się da niezależnie od tego, czy to ma sens czy nie, ale przesłuchałem, i przepadłem. Dziewczyna zajebista, daje radę, i czuć po prostu, że pasuje do nich.
Mega się cieszę, że wrócili, bo człowiek ma z nimi dużo wspomnień. Jakby Chester żył to na
  • Odpowiedz