#metal #djent
#cultowe (1479/1000)
Meshuggah - Nebulous z płyty Nothing (2002), celowo z tego wydania
Wiele kapel nagrywało swoje wcześniejsze wydawnictwa, typu pierwsze albumy sprzed 20 lat, albo demówki zupełnie na nowo, bo kompozycje fajne, grane i wciąż dobrze przyjmowane na kocnertach, ale przez niedostatki budżetowe czy produkcyjnie brzmią jak kupa (no np. Cavalerowie ostatnio wydając Schizophrenię i Morbid Visions
#cultowe (1479/1000)
Meshuggah - Nebulous z płyty Nothing (2002), celowo z tego wydania
Wiele kapel nagrywało swoje wcześniejsze wydawnictwa, typu pierwsze albumy sprzed 20 lat, albo demówki zupełnie na nowo, bo kompozycje fajne, grane i wciąż dobrze przyjmowane na kocnertach, ale przez niedostatki budżetowe czy produkcyjnie brzmią jak kupa (no np. Cavalerowie ostatnio wydając Schizophrenię i Morbid Visions


































#muzyka #metal #blackmetal