Chyba się starzeję.

Rozmawiałem z rodzicami (ludzie po pięćdziesiątce) i naszła mnie refleksja. Mianowicie, z jak prostych rzeczy oni potrafią się cieszyć. Potrafią się cieszyć z tego, że kupili w Biedronce kawę w promocji. Siedzą sobie w altanie, popijają kawkę i przy pełnym czilaucie dyskutują o całkowicie przyziemnych sprawach, ciesząc się chociażby z tego, że ptaszki obok siedzą i jedzą z karmnika. Żadnej polityki, żadnych nerwów.

Jednak chyba trzeba trochę zwolnić i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@domino01: Chyba warto się nad tym zastanowić. Ja ostatnio zacząłem praktykować takie momenty w ciągu dnia, kiedy zaparzam sobie herbatę/kawę, zamykam laptopa i wyglądam przez okno patrząc np na ptaki. Tak, może wyglądam wtedy trochę jak upośledzony, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach, kiedy z każdej strony atakuje nas elektronika i nowe technologie, warto się zatrzymać i w spokoju przemyśleć kilka spraw.
  • Odpowiedz
  • 2
Siedzę sam na huśtawce, na podwórku gdzie spędziło się dzieciństwo, smutłem ;_;

#melancholia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach