Drogie Mikroby! Witam Was serdecznie, kolejny już #podwieczorekkulturalny. Tematem dzisiejszego - czekanie, tęsknota, wydarzenia: w jakiś sposób melancholijne, sentymentalne. Emocjonalność charakterystyczna w każdym razie. Malutka kontynuacja wczorajszego Bursy, element literatury współczesnej (ciekawostka: pani wykłada i pisze. Mam wrażenie, że jednak wykłada lepiej - ale nie skreślajmy jej całkowicie, poniżej przykład czegoś uroczego - moim zdaniem uroczego. I okładkowego!) oraz melodia, w dwóch - mieszających się często - wykonaniach. Miłej
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fir3fly: Z Bursą na razie koniec, w najbliższym czasie będzie trochę romantyzmu (egzamin się zbliża; połączy się ;) - malarstwo powinno też, choćby Delacroix - i z mojej strony bardziej Baudelaire o Delacroix. ;) Nawet sobie ostatnio kupiłam Musseta specjalnie ze względu na któryś podwieczorek - romantyzm przyjemny i obowiązkowy! :)

No, koniec zdradzania tajemnic! :)
  • Odpowiedz
Chciałbym pojechać gdzieś daleko pociągiem. Nie ma nic lepszego niż długa podróż pociągiem.

Wiecie jak to jest móc szczerze porozmawiać z całkiem nieznajomą osobą - bo wie się, że nigdy się jej nie spotka?

Można kłamać, można być szczerym... Prawdziwa wolność, brak zobowiązań.

#melancholia
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obejrzałem sobie Melancholię. I nie rozumiem. Miałem do czynienia z Królestwem, Antychrystem i nie rozumiem tego kina. Nie rozumiem co Lars chce przekazać. Nie ma w jego filmach ani wciągającej fabuły, klimat i akcja zahacza o mindfuck, nie ma ani przesłania, ani efektów specjalnych. No nic. W ogóle nie rozumiem jego filmów.

#filmy

#melancholia

#larsvontier
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BQP: Melancholia jest dobra, obejrzałem ją w kinie i tez nie zrozumiałem, ten film męczył mnie przez następne pół roku, ciągle o nim myślałem, śniłem, itp, potem obejrzałem go drugi raz i wtedy zrozumiałem ()
  • Odpowiedz
@Ch_K: Bo ja wiem? Nasłuchałam się przed obejrzeniem jakie to właśnie obrazoburcze, obrzydliwe pseudoporno, a tak naprawdę wyszedł z tego średnio ciekawy film z kilkoma "scenami", którego fabuły nawet sobie dobrze przypomnieć nie potrafię.
  • Odpowiedz