Ahh pamiętam to jak dzisiaj.
Pierwsza rzecz to kuleczki z Avonu. Kiedyś posiadanie ich wyznaczało pewien status materialny. Kuleczki były magiczne bo nigdy się nie kończyły, kupione raz starczały na całe życie. No chyba, że się je wysypało przypadkiem XD
Pędzle? Paaanie na co to komu. Używałam tego co było dołączone do kosmetyku. A jak nie było nic dołączone






























Komentarz usunięty przez moderatora