Cześć! Możecie polecić jakąś tanią szczoteczkę soniczną do twarzy? Chodzi mi o najtańszą, ale wciąż dobrze działającą szczoteczkę, czyli raczej buble z allegro za 25 zł odpadają. Proszę o opinie osób, które kupiły tanio, ale szczoteczki dobrze im działają. Dzięki wielkie za pomoc! #kosmetyki #makeup #makijaz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mam nadzieję, że pędzlem do podkładów za cztery dychy też się dobrze czyści części do kompa.


@drag_op: Są za duże. Musisz pytać o te do blendowania cieni, ewentualnie skośne do brwi. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ZygmuntTamburino: co za dzban xD
popatrz w oczy, a zobaczysz użyte oświetlenie: w tym wypadku lampę pierścieniową
tona szpachli + odpowiednie oświetlenie i masz swój efekt. co druga wizażystka takie ma i to nie jest żaden rocket science
  • Odpowiedz
@jabukasiga: Patrząc na lśniące włosie pędzli z linka wyżej, śmiem stwierdzić, że znacznie lepsze. :)
Mam zestaw tanich lśniących pędzli i Jessupy. Z tymi pierwszymi praktycznie nie da się pracować, więc chyba warto dołożyć do Jessupów za 15$.

Poza tym same kształty pędzli z zestawu są śmieszne i zapewne nieprzydatne. Dodatkowo dwie pacynki, których się nie używa. Coś ten cały zestaw wydaje się być lipą ze sztucznie podbitą liczbą pędzli.
  • Odpowiedz
Halo #rozowepaski . Zastanawiam się nad kupieniem dla mojej różowej szczoteczki do mycia twarzy (clarisonic mia 2). Kiedys mi tym suszyla glowe ze to takie super itp.... na mój niebieski rozum to strata kasy (~450zł) Macie moze doswiadczenie z takim urządzeniem? Warte jest swojej ceny czy może zbędny gadzet?

#kosmetyki #makeup
johnmorra - Halo #rozowepaski . Zastanawiam się nad kupieniem dla mojej różowej szczo...

źródło: comment_TISAZqsOwDtA4FawsdjZpamsAd1yMdRE.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurde mnie wzięło Mirabelki na wspominanie. Dokładnie to wspomnienia makijażu z moich lat gimnazjum XD

Ahh pamiętam to jak dzisiaj.
Pierwsza rzecz to kuleczki z Avonu. Kiedyś posiadanie ich wyznaczało pewien status materialny. Kuleczki były magiczne bo nigdy się nie kończyły, kupione raz starczały na całe życie. No chyba, że się je wysypało przypadkiem XD

Pędzle? Paaanie na co to komu. Używałam tego co było dołączone do kosmetyku. A jak nie było nic dołączone
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Spajkodron3000: O nie XD

Ja miałam nieśmiertelny krem bb z Under Twenty, którego nie zmywałam na noc, a rano dokładałam następną warstwę.
Było HURR DURR trądzikowa cera. Na szczęście kolor w miarę ok, chyba dwójka.

Do tego krzywa kreska, maźnięcie rzęs zeschniętym tuszem, a na usta błyszczyk z chili
  • Odpowiedz