@Drakii: Upiłeś się? Wyobraź sobie taką hipotetyczną sytuację w USA (żeby "odsiać" bezsensowne rozważania o ubóstwie i zamożności).

W Nowym Jorku rodzi się dziecko. W rodzinie motorniczego z metra i kelerki ze Starbucksa. Powiedz mi teraz, czy według ciebie większe szanse żeby zamieszkać w domu z ogrodem w Queens miało to dziecko w 1950 roku, w 1970 roku, w 2000, czy dziś (mijam wykształcenie)?

Dodatkowo klasowość podkreśla też coś takiego. Dzieciak ma
  • Odpowiedz
Wszystkie dane ekonomiczne przeczą twojej teorii o ubożeniu społeczeństwa.


@Drakii: Taaak? Jak to jest w takim razie, że w latach 70 wystarczało że jednak osoba pracowała w rodzinie, a druga mogła się tą rodziną zająć a dziś to praktycznie niewykonalne?

Wiesz że nieruchomości w USA są dziś droższe niż w okresie
  • Odpowiedz
Chodzi o bezrobocie. „Kobieta” znalazła się na bezrobociu i nie jest skłonna podejmować zaproponowanych posad - czyli wg wykopkowych (i nie tylko) neoliberałów „sama jest sobie winna”, „jest leniwa”, „jest roszczeniowa” itd.

Tyle że (nawet jeśli Ona tego tak dokładnie nie analizuje, to tak jest) w wielu przypadkach koszta przewyższają zyski.

Dodatkowo jest też tak, że po przyjęciu jednej posady poniżej swoich oczekiwań i dochodów - znacznie gorzej płatnej i gorzej zabezpieczonej - powrót
motaboy - Chodzi o bezrobocie. „Kobieta” znalazła się na bezrobociu i nie jest skłonn...

źródło: comment_Wk62DCADqUoJ7SUfozampF72F3mlMNQ2.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@YoshiTurboMaster: Świadczenia dla bezrobotnych zostały wypracowane jako forma "ubezpieczenia" od utraty pracy. Składali sie na nie pracujący na umowach. W wyniku zmian o podłożu neoliberalnym duża część miejsc pracy została "uelastyczniona" (ależ eufemizm!). W związku z tym spadły dochody. W efekcie zasiłki stały się atrakcyjne.

Czyli obietnicę "uelastycznimy rynek pracy, ale dzięki temu dochody wzrosną, bo pracodawcy nie będą się bali zatrudniać" gdzie można sobie wsadzić? Bo mnie się wydaje
  • Odpowiedz
Czyli regulacje są świetne, pod warunkiem że służą rozbijaniu więzi międzyludzkich. Wtedy „wolny rynek” i jego „niewidzialna ręka” nie ma znaczenia?

"Zacięty atak na samoregulację zawodową był częścią programu neoliberalnego. Milton Friedman - architekt monetaryzmu oraz najbardziej wpływowy, po Friedrichu Hayeku, ekonomista, którego teoria określiła politykę Thatcher, Reagana i Pinocheta w Chile - zjadł intelektualne zęby w 1945 roku na książce atakującej zawody lekarskie (Friedman i Kuznets 1945). Neoliberałowie chcieli regulacji blokujących
motaboy - Czyli regulacje są świetne, pod warunkiem że służą rozbijaniu więzi międzyl...

źródło: comment_711OxcK8l6nYpFYEjedfsOIQIkx5nKXG.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypominam mędrkom, że są zawody potrzebne, które zostały sprekaryzowane. Tutaj nie jest odpowiedzią „zmień pracę i weź kredyt”. Ktoś musi nam sprzątać, sprzedawać w sklepach, ochraniać budynki itd.

„Elita i co bardziej zadowolone z siebie grupy salariatu oraz proficians mogą myśleć, że w świecie ograniczonych możliwości awansu społecznego sami będą się cieszyć się niezależnością i komfortem. Ale fakt, że prekariat wyłania się jako niebezpieczna klasa, powinien ich zaalarmować. Grupa, która nie
motaboy - Przypominam mędrkom, że są zawody potrzebne, które zostały sprekaryzowane. ...

źródło: comment_f0gJceXU7u1P54CYKDaWkuNNEeSIgr8d.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

u nas jeszcze tego nie widać, prekariat co najwyżej robi najtańsze zakupy w Biedronce


@werdum18: Bo i prekariusz niekoniecznie musi przymierać głodem ani być jakoś dramatycznie biedny. W Europie to jest na razie głównie niepewność przyszłości, brak perspektyw, brak rozwoju. No i rosnąca z tego powodu frustracja.
  • Odpowiedz
Jak w łagrach sowdepii - nie przywiązuj się do nowych, bo szybko umierają.

„Polityka promująca elastyczność pracy prowadzi do erozji procesów rodzinnych oraz interakcji rówieśniczych, które są istotne dla reprodukowania umiejętności i konstruktywnego podejścia do pracy. Jeżeli wiesz, że to, co robisz, może się zmienić w każdej chwili - że można od ręki wymienić pracownika, kolegów, a przede wszystkim to, kim jesteś - to etyka pracy znika na rzecz doraźnych korzyści.”

Guy
motaboy - Jak w łagrach sowdepii - nie przywiązuj się do nowych, bo szybko umierają.
...

źródło: comment_3DkldsroGeVLbS571PgRy0gwoH8hNRrO.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ze wszystkim się zgadzam, ale to bardzo ważny wywiad - naprawdę warto przeczytać. Oprócz tego co poniżej zaznaczyłem też o decentralizacji, o kościele, o PRL i o IPN. Warto przeczytać!

O 500+:

"Niedawno spotkałem na ulicy w Słupsku panią, która powiedziała mi, że 500 plus bardzo jej pomaga. Ona ma dzieci. I te dzieci wreszcie, po raz pierwszy w życiu, mogą wyjechać na wycieczkę. Powiedziała, że już więcej nie musi wypisywać zwolnienia,
motaboy - Nie ze wszystkim się zgadzam, ale to bardzo ważny wywiad - naprawdę warto p...

źródło: comment_j3L2TcXa0KXgctUpNyxWEh2I7x42Rx6C.jpg

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

gdzie on ten wolny rynek widział w Polsce


@kk87ko0: Śmiem twierdzić że mamy go np. na rynku pracy, przez co pozwoliliśmy wepchnąć całą masę ludzi w prekariat. Wzbogacili się na tym nieliczni - stracimy wszyscy kiedy ci ludzie wejdą w wiek emerytalny. Zasadniczo kosztem całego społeczeństwa wzbogaciła się wąska grupa "przedsiębiorców" których na dodatek polecono nam wielbić jak zbawicieli i dobroczyńców.
  • Odpowiedz
„Niepowtarzalny urok likwidacji”. W tym miejscu gdzie dziś jest lumpeks, przez lata mieścił się jeden z droższych i bardziej luksusowych na tamte czasy sklepów z odzieżą - „Moda Polska”. To obok dawnego kina Muza, na Warszawskiej.
Sosnowiec to w ogóle miasto które zupełnie nie umie się odnaleźć. Nawet budynki tutaj zbrzydły - porównajcie wygląd elewacji tych samych kamienic dziś i jeszcze 20/30 lat temu. Wszystko oblepiono styropianem i spłaszczono.
Takie miasto wyplute.
motaboy - „Niepowtarzalny urok likwidacji”. W tym miejscu gdzie dziś jest lumpeks, pr...

źródło: comment_fQZNNOKNlti1hmlQMtldKDpyaBVkgxFb.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

tylko czym różni się sprzedawca w biedronce, od sprzedawcy na orlenie, i czemu ten drugi musi z---------ć 24h.


@wojniz: Bo nie da się załatwić wszystkiego od razu między innymi. Tak mi się wydaje, bo to nie pytanie do mnie, a do ustawodawcy, czy posłów sprawozdawców.

Nawiasem mówiąc zapewne w taki czy inny sposób były prowadzone konsultacje społeczne.
  • Odpowiedz
czyli upadek małych sklepów, tak jak np. na Węgrzech


@Doman_60: Nie lubisz pojęcia "rynek się sam wyreguluje"?

Inna sprawa że akurat w sytuacji spadającego bezrobocia utrzymującego się na niskim poziomie można przeprowadzać z powodzeniem zmiany, które wywołują tego typu efekty na rynku. Które nawiasem są wydumane, wymyślone przez takich ludzi jak
  • Odpowiedz
2. Przyczyną strajku była zapewne liberalna polityka rządu, niedostosowana do rozwoju sił wytwórczych. W bardziej prawicowym ZSRR strajków nie było.


W Nowoczersku w 62 strajkowali kosmici
  • Odpowiedz
1. Za przedwojennych kapitalistycznych rządów sanacji każdego roku w starciach z policją ginęły setki robotników. Walka klasowa trwała w najlepsze. Tymczasem w czerwcu 1956 roku zginęło jedynie 49 cywilów.

2. Przyczyną strajku była zapewne liberalna polityka rządu, niedostosowana do rozwoju sił wytwórczych. W bardziej prawicowym ZSRR strajków nie było.


@RedRight: ŻE CO? Zbyt liberalna polityka rządu? Czy ty wspierasz jak rozumiem totalitarną politykę okresu Stalinizmu w wykonaniu Bieruta 1945-1956 ???
  • Odpowiedz