Przy okazji premiery "Kleru" Wojtka Smarzowskiego przypomniała mi się ciekawa historia.

Mając 8 lat wracałem z chłopakami ze szkoły u mnie na wsi. Rzucamy się gałami, wpychamy w zaspy, nacieramy dziewczyny, gdy nagle zatrzymuje się przy nas czerwony Fiat Brava. Drzwi się uchylają, a wewnątrz starszy facet w sutannie i koloratce, gestem grubej ręki zaprasza nas do środka. Niewiele myśląc wskakujemy z kolegami zatrzaskując za sobą drzwi.

I tu wydarzyła się rzecz niesamowita, gdyż...
Dwadziescia_jeden - Przy okazji premiery "Kleru" Wojtka Smarzowskiego przypomniała mi...

źródło: comment_ENKA3rQywwIhVKHNUcGKC2MHzguLbSx3.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach