Mirasy k---a jak ja nie rozumiem ludzi. Żona dziś była na pogrzebie kolegi z którym znała się parę lat. Ów kolaga był właścicielem stajni w której żona dość często jeździła na koniu. W związku z tym że sporo gości była że środowiska końskiego to jest tradycja że w ostatniej drodze na cmentarz karawanowi towarzyszą inni koniarze na koniach. I wyobraźcie sobie że ksiądz nie zgodził się żeby były konie bo....w trumnie leżał
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@Wangog: a co on miał do powiedzenia w tej sprawie? Kto go pytał? On robi swoje w kościele i na cmentarzu a nie po drodze.
  • Odpowiedz
Co według was powinien zrobić biskup z wikariuszem co zioło hodował ?
http://gorzowianin.com/wiadomosc/11441-na-parafii-wypiekal-ciasteczka-z-m-------a.html

Ja osobiście jestem za zostawieniem w owej parafii(ej sorry moja parafia :)), ale tylko dla tego że chętnie teraz do niego pójdę się spowiadać lub nawet pogadać, właśnie teraz kościół może stanąć prosto uderzyć się w pierś posypać głowę popiołem i powiedzieć że każdy z kapłanów jest człowiekiem tak samo słabym jak i my, a Bóg właśnie kocha nas takimi jakimi

Co według was powinien zrobić biskup z ksiedzem co zioło hodował ?

  • Przeniesienie do parafii zadupie dolne 28.6% (10)
  • Pozbawienie funkcji kapłańskich 34.3% (12)
  • zostawienie w owej parafii 37.1% (13)

Oddanych głosów: 35

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

powiedzieć że każdy z kapłanów jest człowiekiem tak samo słabym jak i my


@Doment: Prawda i w KK często się o tym mówi.

a Bóg właśnie kocha nas takimi jakimi jesteśmy.


Bóg kocha mimo wszystko i mimo popełnianych błędów, jeżeli okaże się żal i postanowi poprawę to zawsze jest gotów przebaczyć. A nie, że "Róbta coc hceta Pan Bóg się nie obrazi".
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
To nie bait, mojej przyjaciolce przydarzyla sie taka sytuacja:
Nie była rok czasu u spowiedzi i w końcu przed Wielkanocą zdecydowała sie pójść. Jako pokutę dostała wykupienie mszy za 150zł?!?!?! Bo inaczej nie dostanie rozgrzeszenia ( ͡° ʖ̯ ͡°).

Czy ten ksiądz jest normalny? Ja bym zgłosił to wyżej
#tarnow
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznania #kosciol #pieniadze #ksiadz
Niebawem nasz ślub, poszliśmy wraz z narzeczonym do księdza proboszcza wypisać protokół przedślubny. Wszystko spoko, miła atmosfera, pod koniec ksiądz informuje, że będą już zapowiedzi w następną niedzielę, pomyślałam, że zapytam ile się płaci za zapowiedź żeby nie było... Mówi: dają 100zł, ale jak ktoś tyle nie może dać to daje tyle ile ma. Dałam te 100
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: a mieszkacie na wsi, czy w mieście? nigdy w mieście nie słyszałem "zapowiedzi".

Generalnie jest to stary zwyczaj i miał na celu poinformowanie lokalnej społeczności, że młodzi chcą się pobrać, aby ludzie mogli zgłosić jakieś czynniki które uniemożliwiają wzięcie ślubu.
dziś w erze powszechnej wymiany informacji i łatwego dostępu do dokumentów generalnie nie ma potrzeby robienia zapowiedzi...
  • Odpowiedz
@dasiekTB:

Co do sposobu ogłaszania, zapowiedzi winny być umieszczane na piśmie w gablocie ogłoszeń parafialnych przez co najmniej osiem dni, tak by były tam uwidocznione przynajmniej przez dwie niedziele lub niedzielę i święto obowiązujące.


więc pewnie były wywieszone w gablocie.
  • Odpowiedz
Czasem osoby religijne mówią, że jeśli po śmierci nie ma życia wiecznego to życie traci sens. To ja się pytam - jaki sens ma wieczna egzystencja w świecie bez tajemnic, trosk i zmartwień? W którym miejscu wieczna, niezmienna trwałość poza czasem nadaje sens czemukolwiek? Moim zdaniem, to krótkowzroczne przeświadczenie.

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jan_zwyklak:

Można to nazwać religijną inflacją.

Jeśli ktoś przekonałby Cię, że za 5 lat dostaniesz 100 milionów $, to teraz nie cieszyłoby Cię 15k wypłaty co miesiąc, tylko ograniczyłbyś się do pracy takiej, aby przeżyć i za dużo się nie narobić. Rozwój, nauczenie się czegoś nowego, szukanie lepszej pracy - to nie miałoby sensu.

Jako ateista teraz bardziej doceniam życie - pojawiło się więcej optymizmu, wiem, że wszystko to co
  • Odpowiedz