@Andczej: haha dobre, co jakiś czas jadam w Ikei i nigdy się z czymś takim nie spotkałem, ale w sumie nie gapię się wszędzie wokół tylko jem i idę do domu xD może mnie coś przez to ominęło :(
  • Odpowiedz
  • 8
Święta u Mamy to święta u Mamy. Właśnie znalazłem w zamrażalce sterte pierogów. Trzymajcie kciuki żeby Mame się nie skapnęła, że jej ubyło, bo na wigilie nie dostane.

Ale oprzeć się nie moge. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#kradno #gotujzwykopem #swieta
  • Odpowiedz
Co mają w głowach ludzie, którzy zabierajo zgubione rękawiczki/szaliki/czapki? Naprawdę, podchodzą i zbierają takie rzeczy a poźniej co, chodzą w nich? Dają rodzinie? Biednym dzieciom albo bezdomnym? Czy zachowują jako trofeum? Ja nie wiem, wykracza to poza moje granice zrozumienia. Zdjęłam na chwilę rękawiczki w sklepie, zostawiłam w pośpiechu, zaraz po nie wracam i nie ma. Serio, wyobrażam sobie jak jakaś Karyna widzi, ze innej lasce wypadły rękawiczki i czai się, żeby
@lolokot: masz racje, ale mirko to zle miejsce do wklejania takich oswiadczen, kazdy bedzie twierdzil ze masz bol dupy o to ze zgubilas rekawiczki, a to twoja wina ble ble...
  • Odpowiedz
Mirki, ceńcie życie jako największą wartość, a rzeczy materialne jako nic nie znaczące dodatki. Miałem w ten weekend jedna z najmniej przyjemnych sytuacji w życiu. Podczas sobotniej konsumpcji alkoholu wraz z kolegą, w drodze już w sumie do domu na łąkach, które są 300 metrów od mojego bloku, mieliśmy bardzo niemiłą, prawie filmową, niespodziankę. Zaczepiło nas 2 typków w kominiarkach, wtedy już wiedzieliśmy, że mamy #!$%@?. Początek spotkania dość niewinny, zapytali o
j.....g - Mirki, ceńcie życie jako największą wartość, a rzeczy materialne jako nic n...

źródło: comment_wWoqiOenBsc906r6DX0iLN9zOCc5HtVv.jpg

Pobierz
Taka sytuacja z #airbnb
Moja siostra będąc na wakacjach ze znajomymi w Hiszpani, w jednym mieszkaniu zostawiła kurtkę. Gdy się zorientowała, było już za późno na powrót i odebranie jej. Właścicielka mieszkania zapewniła jednak, że kurtkę odeśle.
Po powrocie do domu siostra skontaktowała się z właścicielką a ta powiedziała, że życzy sobie 30 Euro za wysyłkę i fatygę z góry.
Wysłałem te pieniądze przelewem na wskazane konto 18.10.2015 r.
Po tygodniu pani oświadczyła, że już nie ma tej kurtki, bo zostawiła ją w mieszkaniu, które już nie jest jej. Co do przelewu, odpisała, że żadnych pieniędzy nie dostała.
Mam potwierdzenie z banku, że przelew został zrealizowany i mam korespondencję z tą panią. Mam jej numer telefonu i inne dane osobowe.