Benedictus_Nursinus
#kalendarzliturgiczny #wiara #kosciol #katolicyzm

niedziela, 16 marca 2025
2 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU
niedziela 1 klasy | barwa fioletowa

Lekcja
pkostowski
pkostowski
To była wyczerpująca rozmowa. Mój gość spędził 9 lat w sekcie Łukasza Kadzińskiego, z którą ja też miałem do czynienia. Postanowiliśmy opowiedzieć o tym czasie tak szczegółowo jak nigdy dotąd. Kilkanaście godzin nagrań zaowocuje w najbliższych tygodniach serią odcinków na ten temat.

W pierwszym odcinku staramy się odpowiedzieć na często powtarzające się pytanie: „dlaczego poszedłeś do sekty?”. Przyglądamy się sytuacji życiowej i psychicznej nastolatka, który dołącza do takiej organizacji. Opisujemy pierwsze miesiące
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
pkostowski
pkostowski
pkostowski Autor
1
Benedictus_Nursinus
#kalendarzliturgiczny #wiara #kosciol #katolicyzm

sobota, 15 marca 2025
SOBOTA SUCHYCH DNI WIELKIEGO POSTU
feria 2 klasy | barwa fioletowa
wspomnienie świętego Klemensa Marii Dworzaka (Hofbauera), wyznawcy
j23j
j23j
j23j
1
B. jednak istnieje i ma miłosiedzie

#religia #katolicyzm #chrzescijanstwo
#wiara #kosciol
Benedictus_Nursinus
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Benedictus_Nursinus
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Benedictus_Nursinus
#kalendarzliturgiczny #wiara #kosciol #katolicyzm

środa, 12 marca 2025
ŚRODA SUCHYCH DNI WIELKIEGO POSTU
feria 2 klasy | barwa fioletowa
wspomnienie świętego Grzegorza Wielkiego, papieża, wyznawcy i doktora Kościoła
Asullo
No dzień dobry

Zapraszam na finałowy odcinek mojej trzymiesięcznej historii z sekta kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Dziękuję za zainteresowanie, za każde dobre słowo.

Zapraszam do lektury

Rozdział

No dzień dobry, Na wstępie dziękuję za zainteresowanie! Chciałbym by to wyglądało charakter jak te kryminały co kiedyś były drukowane w gazetach, więc pozwolę sobie rozpisać historie tak jak ja to widziałem, bo na początku nie miałem żadnej wiedzy na ten temat i w to brnąłem. By to miało jakiś fajny charakter i fajnie się to czytało posłużę się pomocą, bo jedyne co ostatnio pisałem to listy do urzędów. Jakbym miał wszystko przelać to nie było by zabawy a czytanie zajęło by wam godziny Cała przygoda trwała trzy miesiące dopiero podczas końca zacząłem bardziej węszyć i uznałem, że jest to sekta - nie myliłem się, ale do rzeczy, bo na początku uważałem zupełnie inaczej. Piszę z pierwszej osoby byście mogli się trochę wczuc w klimat. Zaczynamy prolog, zapraszam do lektury będę starał się pisać regularnie. Jak będziecie mieć pytania to chętnie odpowiem. 18 grudnia, Niemcy Wschodnie. Wracam tramwajem do służbowego mieszkania, słuchawki w uszach, myśli gdzieś daleko. Zbliżają się święta, a ja nie mam specjalnych planów. Nagle coś przykuwa moją uwagę – dwie młode dziewczyny z plakietkami. „SISTER” oraz ich nazwisko, a poniżej tajemniczy napis: Die Kirche Jesu Christi der Heiligen der Letzten Tage. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich? Nigdy o tym nie słyszałem. Próbują dogadać się przez translator z jakimś Persem, gestykulują, uśmiechają się. Dziwny widok. Nie jestem religijny, ale coś mnie tknęło. Kim one są? Czego chcą? Po powrocie do mieszkania wpisuję swoje dane w formularz na ich stronie, tak z czystej ciekawości. Dwa dni później dostaję wiadomość na WhatsAppie. „Cześć Asullo Jesteśmy siostry misjonarki Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Czy masz chwilę na rozmowę?” Zgadzam się. Pierwsza wideorozmowa trwa ponad 30 minut. Bardzo miła atmosfera – dwóch uśmiechniętych aniołków ochoczo pyta mnie o życie, zainteresowania, wiarę. Kiedy mówię, że przechodzę przez trudny czas, patrzą mi prosto w oczy i zaczynają mówić o chrzcie. Pokazują obrazki, tłumaczą, że jestem „bardzo ważnym synem Boga”, że „On ma dla mnie plan”. Na koniec zapraszają mnie do kościoła na nabożeństwo 22 grudnia. Niestety, zaspałem. Nie przeszkadza im to – natychmiast umawiają kolejne spotkanie. Tym razem znowu wideorozmowa – ale teraz zaczyna się prawdziwa jazda. Pierwsze „gusła”. Nowe pojęcia. Księga Mormona. Specjalnie dla mnie przygotowane materiały o zadośćuczynieniu, zaznaczone wersy w języku polskim. Czytam je na głos, one śledzą w swoich językach. Zadają pytania, dopytują, analizują. Psychologiczna troska. „Jak się z tym czujesz? Jakie masz plany na przyszły tydzień?” Pamiętam też ten jeden językowy lapsus, który mnie wtedy rozbawił. Jedna z nich powiedziała: „Jesus wurde an einer Kreuzung aufgehängt.” (Jezus został powieszony na skrzyżowaniu.) Powinno być „Krzyż”, ale widać nawet Duch Święty czasem myli słowa. Nie czułem jeszcze zagrożenia. Wręcz przeciwnie – wydawało się to ciekawe, nowe, inne. Coś, czym mogłem zająć czas w tej świątecznej przerwie. Koniec prologu. Materiały ktore otrzymałem podczas drugiej rozmowy zamieszczam tu oraz w komentarzu #prawiemormon #mormonizm #lds

9 plusów

więcej
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Benedictus_Nursinus
#kalendarzliturgiczny #wiara #kosciol #katolicyzm

wtorek, 11 marca 2025
WTOREK 1 TYGODNIA WIELKIEGO POSTU
feria 3 klasy | barwa fioletowa

Lekcja
Asullo
No dzień dobry,

To już drugi tydzień odkąd umieszczam wpisy. Jednakże wszystko niedługo się zakończy.
Dzis chciałem powiedzieć - cuda się zdarzają i nigdy nie przestańcie wierzyć.

Zapraszam do lektury

No dzień dobry, Na wstępie dziękuję za zainteresowanie! Chciałbym by to wyglądało charakter jak te kryminały co kiedyś były drukowane w gazetach, więc pozwolę sobie rozpisać historie tak jak ja to widziałem, bo na początku nie miałem żadnej wiedzy na ten temat i w to brnąłem. By to miało jakiś fajny charakter i fajnie się to czytało posłużę się pomocą, bo jedyne co ostatnio pisałem to listy do urzędów. Jakbym miał wszystko przelać to nie było by zabawy a czytanie zajęło by wam godziny Cała przygoda trwała trzy miesiące dopiero podczas końca zacząłem bardziej węszyć i uznałem, że jest to sekta - nie myliłem się, ale do rzeczy, bo na początku uważałem zupełnie inaczej. Piszę z pierwszej osoby byście mogli się trochę wczuc w klimat. Zaczynamy prolog, zapraszam do lektury będę starał się pisać regularnie. Jak będziecie mieć pytania to chętnie odpowiem. 18 grudnia, Niemcy Wschodnie. Wracam tramwajem do służbowego mieszkania, słuchawki w uszach, myśli gdzieś daleko. Zbliżają się święta, a ja nie mam specjalnych planów. Nagle coś przykuwa moją uwagę – dwie młode dziewczyny z plakietkami. „SISTER” oraz ich nazwisko, a poniżej tajemniczy napis: Die Kirche Jesu Christi der Heiligen der Letzten Tage. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich? Nigdy o tym nie słyszałem. Próbują dogadać się przez translator z jakimś Persem, gestykulują, uśmiechają się. Dziwny widok. Nie jestem religijny, ale coś mnie tknęło. Kim one są? Czego chcą? Po powrocie do mieszkania wpisuję swoje dane w formularz na ich stronie, tak z czystej ciekawości. Dwa dni później dostaję wiadomość na WhatsAppie. „Cześć Asullo Jesteśmy siostry misjonarki Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Czy masz chwilę na rozmowę?” Zgadzam się. Pierwsza wideorozmowa trwa ponad 30 minut. Bardzo miła atmosfera – dwóch uśmiechniętych aniołków ochoczo pyta mnie o życie, zainteresowania, wiarę. Kiedy mówię, że przechodzę przez trudny czas, patrzą mi prosto w oczy i zaczynają mówić o chrzcie. Pokazują obrazki, tłumaczą, że jestem „bardzo ważnym synem Boga”, że „On ma dla mnie plan”. Na koniec zapraszają mnie do kościoła na nabożeństwo 22 grudnia. Niestety, zaspałem. Nie przeszkadza im to – natychmiast umawiają kolejne spotkanie. Tym razem znowu wideorozmowa – ale teraz zaczyna się prawdziwa jazda. Pierwsze „gusła”. Nowe pojęcia. Księga Mormona. Specjalnie dla mnie przygotowane materiały o zadośćuczynieniu, zaznaczone wersy w języku polskim. Czytam je na głos, one śledzą w swoich językach. Zadają pytania, dopytują, analizują. Psychologiczna troska. „Jak się z tym czujesz? Jakie masz plany na przyszły tydzień?” Pamiętam też ten jeden językowy lapsus, który mnie wtedy rozbawił. Jedna z nich powiedziała: „Jesus wurde an einer Kreuzung aufgehängt.” (Jezus został powieszony na skrzyżowaniu.) Powinno być „Krzyż”, ale widać nawet Duch Święty czasem myli słowa. Nie czułem jeszcze zagrożenia. Wręcz przeciwnie – wydawało się to ciekawe, nowe, inne. Coś, czym mogłem zająć czas w tej świątecznej przerwie. Koniec prologu. Materiały ktore otrzymałem podczas drugiej rozmowy zamieszczam tu oraz w komentarzu #prawiemormon #mormonizm #lds

9 plusów

więcej
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Benedictus_Nursinus
#kalendarzliturgiczny #wiara #kosciol #katolicyzm

poniedziałek, 10 marca 2025
PONIEDZIAŁEK 1 TYGODNIA WIELKIEGO POSTU
feria 3 klasy | barwa fioletowa
wspomnienie świętych Czterdziestu, męczenników
n_____S
n_____S
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Asullo
No dzień dobry,

Dochodzimy do końcowych etapów. Znajduję się w dolku emocjonalnym. Dostanę jakiekolwiek wsparcie?
Otóż nie tym razem, dostaję kajdanki.

Zapraszam do lektury

No dzień dobry, Na wstępie dziękuję za zainteresowanie! Chciałbym by to wyglądało charakter jak te kryminały co kiedyś były drukowane w gazetach, więc pozwolę sobie rozpisać historie tak jak ja to widziałem, bo na początku nie miałem żadnej wiedzy na ten temat i w to brnąłem. By to miało jakiś fajny charakter i fajnie się to czytało posłużę się pomocą, bo jedyne co ostatnio pisałem to listy do urzędów. Jakbym miał wszystko przelać to nie było by zabawy a czytanie zajęło by wam godziny Cała przygoda trwała trzy miesiące dopiero podczas końca zacząłem bardziej węszyć i uznałem, że jest to sekta - nie myliłem się, ale do rzeczy, bo na początku uważałem zupełnie inaczej. Piszę z pierwszej osoby byście mogli się trochę wczuc w klimat. Zaczynamy prolog, zapraszam do lektury będę starał się pisać regularnie. Jak będziecie mieć pytania to chętnie odpowiem. 18 grudnia, Niemcy Wschodnie. Wracam tramwajem do służbowego mieszkania, słuchawki w uszach, myśli gdzieś daleko. Zbliżają się święta, a ja nie mam specjalnych planów. Nagle coś przykuwa moją uwagę – dwie młode dziewczyny z plakietkami. „SISTER” oraz ich nazwisko, a poniżej tajemniczy napis: Die Kirche Jesu Christi der Heiligen der Letzten Tage. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich? Nigdy o tym nie słyszałem. Próbują dogadać się przez translator z jakimś Persem, gestykulują, uśmiechają się. Dziwny widok. Nie jestem religijny, ale coś mnie tknęło. Kim one są? Czego chcą? Po powrocie do mieszkania wpisuję swoje dane w formularz na ich stronie, tak z czystej ciekawości. Dwa dni później dostaję wiadomość na WhatsAppie. „Cześć Asullo Jesteśmy siostry misjonarki Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Czy masz chwilę na rozmowę?” Zgadzam się. Pierwsza wideorozmowa trwa ponad 30 minut. Bardzo miła atmosfera – dwóch uśmiechniętych aniołków ochoczo pyta mnie o życie, zainteresowania, wiarę. Kiedy mówię, że przechodzę przez trudny czas, patrzą mi prosto w oczy i zaczynają mówić o chrzcie. Pokazują obrazki, tłumaczą, że jestem „bardzo ważnym synem Boga”, że „On ma dla mnie plan”. Na koniec zapraszają mnie do kościoła na nabożeństwo 22 grudnia. Niestety, zaspałem. Nie przeszkadza im to – natychmiast umawiają kolejne spotkanie. Tym razem znowu wideorozmowa – ale teraz zaczyna się prawdziwa jazda. Pierwsze „gusła”. Nowe pojęcia. Księga Mormona. Specjalnie dla mnie przygotowane materiały o zadośćuczynieniu, zaznaczone wersy w języku polskim. Czytam je na głos, one śledzą w swoich językach. Zadają pytania, dopytują, analizują. Psychologiczna troska. „Jak się z tym czujesz? Jakie masz plany na przyszły tydzień?” Pamiętam też ten jeden językowy lapsus, który mnie wtedy rozbawił. Jedna z nich powiedziała: „Jesus wurde an einer Kreuzung aufgehängt.” (Jezus został powieszony na skrzyżowaniu.) Powinno być „Krzyż”, ale widać nawet Duch Święty czasem myli słowa. Nie czułem jeszcze zagrożenia. Wręcz przeciwnie – wydawało się to ciekawe, nowe, inne. Coś, czym mogłem zająć czas w tej świątecznej przerwie. Koniec prologu. Materiały ktore otrzymałem podczas drugiej rozmowy zamieszczam tu oraz w komentarzu #prawiemormon #mormonizm #lds

9 plusów

więcej
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Benedictus_Nursinus
#kalendarzliturgiczny #wiara #kosciol #katolicyzm

niedziela, 9 marca 2025
1 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU
niedziela 1 klasy | barwa fioletowa

Lekcja
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Asullo
No dzień dobry

Za nami już sporo wpisów powoli historia będzie kończyć swoj bieg, jednakże przed nami jeszcze trochę.
Dzisiaj rozpoczyna się Luty - ostatni miesiąc przygody z siostrami.

Rozdział 10 – Love Bombing: Przyjaźń czy Manipulacja?

No dzień dobry, Na wstępie dziękuję za zainteresowanie! Chciałbym by to wyglądało charakter jak te kryminały co kiedyś były drukowane w gazetach, więc pozwolę sobie rozpisać historie tak jak ja to widziałem, bo na początku nie miałem żadnej wiedzy na ten temat i w to brnąłem. By to miało jakiś fajny charakter i fajnie się to czytało posłużę się pomocą, bo jedyne co ostatnio pisałem to listy do urzędów. Jakbym miał wszystko przelać to nie było by zabawy a czytanie zajęło by wam godziny Cała przygoda trwała trzy miesiące dopiero podczas końca zacząłem bardziej węszyć i uznałem, że jest to sekta - nie myliłem się, ale do rzeczy, bo na początku uważałem zupełnie inaczej. Piszę z pierwszej osoby byście mogli się trochę wczuc w klimat. Zaczynamy prolog, zapraszam do lektury będę starał się pisać regularnie. Jak będziecie mieć pytania to chętnie odpowiem. 18 grudnia, Niemcy Wschodnie. Wracam tramwajem do służbowego mieszkania, słuchawki w uszach, myśli gdzieś daleko. Zbliżają się święta, a ja nie mam specjalnych planów. Nagle coś przykuwa moją uwagę – dwie młode dziewczyny z plakietkami. „SISTER” oraz ich nazwisko, a poniżej tajemniczy napis: Die Kirche Jesu Christi der Heiligen der Letzten Tage. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich? Nigdy o tym nie słyszałem. Próbują dogadać się przez translator z jakimś Persem, gestykulują, uśmiechają się. Dziwny widok. Nie jestem religijny, ale coś mnie tknęło. Kim one są? Czego chcą? Po powrocie do mieszkania wpisuję swoje dane w formularz na ich stronie, tak z czystej ciekawości. Dwa dni później dostaję wiadomość na WhatsAppie. „Cześć Asullo Jesteśmy siostry misjonarki Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Czy masz chwilę na rozmowę?” Zgadzam się. Pierwsza wideorozmowa trwa ponad 30 minut. Bardzo miła atmosfera – dwóch uśmiechniętych aniołków ochoczo pyta mnie o życie, zainteresowania, wiarę. Kiedy mówię, że przechodzę przez trudny czas, patrzą mi prosto w oczy i zaczynają mówić o chrzcie. Pokazują obrazki, tłumaczą, że jestem „bardzo ważnym synem Boga”, że „On ma dla mnie plan”. Na koniec zapraszają mnie do kościoła na nabożeństwo 22 grudnia. Niestety, zaspałem. Nie przeszkadza im to – natychmiast umawiają kolejne spotkanie. Tym razem znowu wideorozmowa – ale teraz zaczyna się prawdziwa jazda. Pierwsze „gusła”. Nowe pojęcia. Księga Mormona. Specjalnie dla mnie przygotowane materiały o zadośćuczynieniu, zaznaczone wersy w języku polskim. Czytam je na głos, one śledzą w swoich językach. Zadają pytania, dopytują, analizują. Psychologiczna troska. „Jak się z tym czujesz? Jakie masz plany na przyszły tydzień?” Pamiętam też ten jeden językowy lapsus, który mnie wtedy rozbawił. Jedna z nich powiedziała: „Jesus wurde an einer Kreuzung aufgehängt.” (Jezus został powieszony na skrzyżowaniu.) Powinno być „Krzyż”, ale widać nawet Duch Święty czasem myli słowa. Nie czułem jeszcze zagrożenia. Wręcz przeciwnie – wydawało się to ciekawe, nowe, inne. Coś, czym mogłem zająć czas w tej świątecznej przerwie. Koniec prologu. Materiały ktore otrzymałem podczas drugiej rozmowy zamieszczam tu oraz w komentarzu #prawiemormon #mormonizm #lds

9 plusów

więcej
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze