To, ile właściwie wynosi prawdziwa śmiertelność grypy sezonowej jest przedmiotem sporów. Przykładem jednego z podejść może być dokument amerykańskiego CDC na temat szacunków sezonu grypowego 2018/19.
https://www.cdc.gov/flu/about/burden/2018-2019.html
Na podstawie różnych analiz szacują oni, że w sezonie tym na grypę chorowało 35,5 mln Amerykanów, z czego 16 mln zgłaszało się do lekarzy, 490 tysięcy zaliczyło choć dzień hospitalizacji a 34 200 zmarło w związku z grypą, z czego 22 tysiące u osób w



















Wynika stąd
https://www.wykop.pl/wpis/52106465/koronawirus-gruparatowaniapoziomu-wedlug-danych-z-/
@KubaGrom zapytał o to, jak będzie wyglądać śmiertelność na grypę, jeśli podobnie jak w ww. analizie usunie się z danych osoby z domów opieki. @svein nie dość że w sumie na to nie odpowiedział, to najpierw zastosował klasyczny cherry picking (hiszpanka), a następnie postanowił przeanalizować inteligencję swego adwersarza.
Pytanie - jak tłumaczysz górkę zgonów w UK?
Odpowiedź - a w Polsce górki nie ma!
To jak z tym dowcipem o radzieckim superkomputerze...