https://www.wykop.pl/link/5661019/smiertelnosc-na-covid-19-6-razy-mniejsza-niz-na-grype-i-zapalenie-pluc-nowe-dane/
A ja mówię na to: sprawdzam!
https://www.ons.gov.uk/peoplepopulationandcommunity/birthsdeathsandmarriages/deaths/datasets/weeklyprovisionalfiguresondeathsregisteredinenglandandwales
ONS publikuje na swoich stronach surowe dane demograficzne na temat Anglii i Walii, w tym dane o zgonach. W aktualnych tabelach wyróżniono dwie kategorie - zgony powiązane z


















To, ile właściwie wynosi prawdziwa śmiertelność grypy sezonowej jest przedmiotem sporów. Przykładem jednego z podejść może być dokument amerykańskiego CDC na temat szacunków sezonu grypowego 2018/19.
https://www.cdc.gov/flu/about/burden/2018-2019.html
Na podstawie różnych analiz szacują oni, że w sezonie tym na grypę chorowało 35,5 mln Amerykanów, z czego 16 mln zgłaszało się do lekarzy, 490 tysięcy zaliczyło choć dzień hospitalizacji a 34 200 zmarło w związku z grypą, z czego 22 tysiące u osób w
"Hurr durr grypka groźniejsza!" powinno według nich być aksjomatem, prawdą objawioną, z którą się nie dyskutuje, bo tak powiedzieli jacyś zafoliowani "lekarze" z Niemiec.