Czekając aż zagotuje się woda na herbatkę zerknęłam przez lornetkę na wróbla siedzącego na płocie.
Za chwilę na ogrodzenie wskoczył kot, (wróbel odleciał).
Na szybko złapałam ostrość i zrobiłam zdjęcie.


Nie mam innego ujęcia, bo po skończonej defekacji szybko uciekł w krzaki (a woda już się zagotowała i zajęłam się zalewaniem herbaty), ale taki ładny kotek, że aż żal go nie pokazać (
Lenalee - Czekając aż zagotuje się woda na herbatkę zerknęłam przez lornetkę na wróbl...

źródło: comment_1647429054W4fXPZxybBAH18yoozarIi.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lenalee:
Przecież wykopki wiedzą lepiej co widziałaś. Tu panuje jakaś dziwna paranoja, że każdy kłamie, nawet jeśli jest to sprawa niemająca absolutnie żadnej wagi i domniemane ściemnianie nie miałoby absolutnie żadnego celu. Po co ktokolwiek miałby ściemniać, że kot srał z płotu? Ot - fajna ciekawostka, nie wiedziałem że koty tak robią. A jeżeli rzeczywiście nie srał to moja życie nie zmieniło się wcale więc po co podważać coś, co
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach