• 3
Co ciekawe to przybłęda, pewnego zimowego dnia przyszedł pod drzwi, cały mokry i czymś zalepiony (potem się okazało że to żywica byla), wyglądał jak skóra, kości i garść pcheł, do tego z zaropiałymi oczami i kocim katarem. No i moi rodzice się nim zajęli, okazuje się że to całkiem elegancki kot XD nie napaskudził nigdy, kuwetę znał też, po meblach nie chodzi.. prawdziwy #koteczkizprzypadku
  • Odpowiedz