Od kilkunastu dni chodziło za mną niezdrowe, ale smaczne #jedzenie. I ciągle miałem ochotę na coś pikantnego. A to hot dog z orlenu z sosem amerykańskim - który okazał się nie tak ostry jak mówiono, a to kebab z jakiejś budki podejrzanej. Ale nadszedł ten dzień, kiedy głód okazał się tak bardzo mocny, tak że postanowiłem rozprawić się z nim raz na zawsze. Będąc przypadkiem w #jeleniagora
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Usunął bym twoja odpowiedź,ale pokazuje jaka inteligencja z ciebie wychodzi. Jak pięknie operujesz naszym językiem. Te porównania, hiperbolizy i słowotwórstwo, po prostu piękno nie do opisania. Dzięki takim jak ty, świat był,jest i będzie piękny.


@zerthimon:

być tak nowym na mikro
  • Odpowiedz
@Oskarek89: spodobało mi się na ich fanpejdżu to, jak jedna z klientek krytykuje, ze dali jej złe sosy itd. a on powiedział, łamaną polszczyzną, że jak przyjdzie w sobotę, to dostanie zamówienie za darmo :D
  • Odpowiedz
Gdzie pójść na #kebab w #gdynia Chylonia? Albo okolice.

Dlaczego tak ciężko w 3m dostać porządnego kebaba? Pomijając Gdańsk... Czy może mam za duże wymagania, bo przeprowadziłem się z prawdziwie kebabowego miasta?

O pizze nie pytam, bo jestem w zasięgu pepe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marcinowy: Jeden rabin powie Alanya, inny powie Jerusalem, ale w obu dawno nie jadłem i nie wiem czy poziom spadł. Ewentualnie jeszcze ten koło Huciska co polecał @piker ale tam jadałem tylko po północy na wilczym głodzie co trochę przewartościowuje ocenę.
  • Odpowiedz
Miałem kumpla. Piliśmy sobie piwko i w ogóle. Został porwany. Tak nagle.

Nic o nim nie było wiadomo.

Policja rozpoczęła śledztwo. Ale trochę się lenili, poszli na kebaba. Jedli chyba ze 4 na głowę. Święto zrobili. Nagle jeden poczuł coś twardego. Ząb. Badania DNA wskazały jednoznacznie.

To
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien facet miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich badań, zaordynował mu długotrwałą kurację.

- Proszę pana - rzekł - tu jest 20 tabletek. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana organ wróci do normy.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy. Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i zeżarł wszystkie pigułki popijając wódką. Rano już nie żył. Rodzina popłakała, pożałowała
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach