Trochę długi, ale śmiechłem sobie:

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:

- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.

Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:

- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.

Facio dzwoni do kochanki:

- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.

Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:

- Kamilek, będę zajęta
Gdy na jaw wychodziły skandale w świecie telewizyjnych protestanckich kaznodziejów w Stanach, kursował dowcip o zapowiedziach w TV: "a teraz prosimy rodziców o oddalenie młodych poniżej 16 lat, bowiem zaczynamy program religijny"

#kawal
#suchar #kawal #dowcip

Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.

- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka. Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:

- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.

Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...

- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść
Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza:

- Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość.

Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje
W dawnym hitlerowskim miejscu mordów na Żydach odbywa się uroczystość z udziałem kilku ważnych rabinów z Izraela. Ma też przybyć polska delegacja rządowa z przedstawicielami Kościoła. Delegacja spóźnia się. Po 30 minutach zaczynają się telefony; okazuje się, że kierowca autobusu był pijany i potrzebny był nowy. Po następnych 30 minutach i ponownych telefonach zebrani dowiadują się, że autobus rządowy złapał gumę i trzeba zmieniać. Po kolejnych 30 minutach wychodzi na jaw, że
#kawal

Mama dała Jasiowi ostatnie 50

złotych na zakupy (do wypłaty

było jeszcze 2 tygodnie) i

mówi:

- Jasiek kupisz chleb,

margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.

Jasiek poszedł do sklepu ale po

drodze spodobał mu się miś za

całe 50 złotych. Kupił misia i

pędzi do domu.

Matka na to: - Jasiu, co żeś ty zrobił,

natychmiast idź i sprzedaj tego

misia.

Jasiek bez namysłu poszedł

opchnąć misia
@Derp: nie, ja tylko póki co pukałem stare babki. ale nasz asystent polecał nam badanie przedmiotowe jako element gry wstępnej [oglądanie, obmacywanie, opukiwanie, obruchiwanie] więc pewnie dziewczyny będą to na nas ćwiczyć. :<