#kawal #kosciol #niechsiedzieje

W kościele cztery kobiety czekają przed konfesjonałem do spowiedzi.

Podchodzi pierwsza i mówi do księdza:

- Zgrzeszyłam palcem.

- Jak to palcem?

- No wzięłam, dotknęłam palcem narządu męskiego.

- Palec do święconej wody, jedna zdrowaśka i grzech będzie odpuszczony.

Podchodzi druga i mówi:

- Proszę księdza zgrzeszyłam ręką.

- Jak to ręką?

- No wzięłam narząd męski do ręki i jeszcze ruszałam parę razy.

- No to ręka
#kawal #polityka

Jasio przychodzi do taty i pyta:

- Tato, co to jest polityka?

- Polityka synku to kapitalizm, ja jestem kapitalizmem, bo zarabiam, twoja mama to rząd, bo rządzi pieniędzmi, dziadek to związki zawodowe, bo nic nie robi, pokojówka to klasa robocza, bo sprząta i pracuje, ty synku jesteś ludem, bo tworzysz społeczeństwo, a twój mały braciszek to przyszłość.

- Tato ja się z tym prześpię i może zrozumiem.

Jasio poszedł
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała, aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój sobie kupiła, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na
#kawal

Szpital. Oddział położniczy. Na korytarzu czeka trzech przyszłych ojców: Slązak, Zagłębiak i Murzyn. Są tak podekscytowani, że zapomnieli o animozjach. Czekają. W pewnym momencie drzwi od sali porodowej otwierają się i wychodzi położna.

- Gratulacje! Wszyscy panowie mają przepięknych i zdrowych synów! Tylko... Hmmm... Jakby to powiedzieć... Było lekkie zamieszanie, sami panowie rozumieją, trzy porody na raz... No cóż, krótko mówiąc, pomieszały nam się niemowlęta. Ufam jednak, że każdy z panów
#kawal #sucharnadziendobry #smiechowo #dziendobrymikroby

Idzie sobie chodnikiem jąkała i widzi na ulicy zdechłego konia. Wyjął komórkę i dzwoni na policję:

- Komisariat policji słucham

- Pppro-ooszę pa-pana tututu na ulli-icy le-le-żży za-zabbii-iity kkoń

- A jaka to ulica?

- Mi-mi-mi

- Mickiewicza?

- Niee, mi-mi...

- Mikołaja?

- Niee!

- No to niechże pan zadzwoni za 10 minut jak pan będzie mógł to powiedzieć!

Jąkała dzwoni za 10 minut

- No i
#suchar

#humor

#dowcip

#kawal

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.

Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:

- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.

Doktor myśli chwilę i mówi:

- Niech pan pozwoli, że opowiem panu historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze
#suchar

#humor

#dowcip

#kawal

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.

Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:

- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.

Doktor myśli chwilę i mówi:

- Niech pan pozwoli, że opowiem panu historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze
#suchar #dowcip #kawal #chamskie #humor

Przychodzi córka do mamusi i mówi:

-mamusiu,dzisiaj wybraliśmy się z całą klasą na wieś i jak oglądaliśmy gospodarstwo to była tam taka wieelka gruba świnia taplająca się w błocie.Była nawet grubsza od Ciebie.

Mamusi,która na niedowage nie narzekała , zrobiło się troche smutno a gdy córka wyszła z pokoju nie wytrzymała i zalała się łzami.Wtedy wkroczył Jasiu i mówi:

-nie płacz mamusiu,nie przejmuj się.Nie ma grubszej świni
#humor #kawal

Koledzy postanowili wypić - ale nie było za co. Jeden mówi:

- Idź do swojej żony, poproś.

- No co ty, nie da mi na wódkę!

- No to nakłam coś...

Poszedł do żony. Wchodzi do kuchni i mówi:

- Wiesz, kochanie, otworzyli u nas taką firmę w mieście i za 100 zł powiększają członka. Dwukrotnie! A ja pieniędzy nie mam...

Żona wyciąga 400 zł i mówi:

- Biegnij szybko!
9 rano. Pukanie do drzwi. Babeczka otwiera - tam facet z pytankiem:

- Przepraszam, czy ma pani cipkę?

Odpowiedź - "Ty chamie" - i trzask drzwi.

Kolejny dzień - ta sama sytuacja.

Po trzecim dniu babeczka nie wytrzymuje i opowiada całe zdarzenie mężowi.

"Nic się nie przejmuj" - jutro mam wolne to załatwimy tę sprawę.

Kolejny dzień - 9 rano, pukanie do drzwi. Mąż - przyczaja się za drzwiami - żona otwiera
Jeszcze jeden #suchar #kawal

Jedzie dziadek Trabantem i nagle mu zgasł.

Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model Ferrari.

Kolo od Ferrari wyłazi z wozu i pyta, czy podholować.

Dziadek oczywiście się zgadza.

- I pamiętaj dziadku, jeśli coś będzie nie tak, to zamigaj lewym migaczem

Pierwsze skrzyżowanie - czerwone światło.

Po chwili podjeżdża najnowsze Porsche.

Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a że jego duma jest wielka, to nie
@Wozyack: Jedzie dziadek Maluchem, dosyć rozklekotanym ale jeszcze śmiga.

Dojeżdża do świateł, bum, pech chciał, że nie spompowały się hamulce i przywalił w tył BMW serii 3.

Wysiada 2 łysych karków, dziadek się przestraszył, zamknął drzwi na dzyndzel, Ci podchodzą łapią za drzwi, wyrywają i jeden z nich mówi:

-Nooo dziadziuś, teraz #!$%@? zabulisz i przeprosisz, albo #!$%@?.

-Dobrze panowie, ja przepraszam. Sam nie mam pieniędzy ale jak macie komórkę to
#suchar #kawal

Idzie ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego zdechłego psa.

Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów:

- Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies!

Jeden z policjantów na to:

- Hehe.. ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów.

Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to:

- Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę.
#pewniebylo #suchar #humor #kawal

Niemiec Włoch i Polak stają przed św. Piotrem.

Piotr pyta Niemca jak zmarłeś?

-kupiłem mercedesa chciałem wypróbować ile pojedzie,

przy 220 wyniosło mnie na zakręcie walnąłem w drzewo i się zabiłem...

A ty Włoch? -

Kupiłem ferrari rozpędziłem go do 300 i władowałem się pod tira...

A ty Polak?

- ja kupiłem syrenkę...

-to przy jakiej prędkości zginąłeś?...

- nie nie ja kupiłem ją na raty i zdechłem