#humor #humorztobim #alesuchar #dowcip #kawal #niebylomiliardrazy

Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda, ładna policjantka i kieruje ruchem. Nagle stwierdza, że zaczyna się u niej okres, niestety jej służba będzie trwała jeszcze 5 godzin, a ona nie ma przy sobie nic co by jej w tej sytuacji mogło pomóc. W tej rozpaczliwej dla siebie sytuacji, łapie za krótkofalówkę i łączy się z dyspozytorem w komendzie. Przez radio zgłasza się kolega Józek.

- Józek, możesz
#humor #humorztobim #alesuchar #dowcip #kawal #niebylomiliardrazy

Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda, ładna policjantka i kieruje ruchem. Nagle stwierdza, że zaczyna się u niej okres, niestety jej służba będzie trwała jeszcze 5 godzin, a ona nie ma przy sobie nic co by jej w tej sytuacji mogło pomóc. W tej rozpaczliwej dla siebie sytuacji, łapie za krótkofalówkę i łączy się z dyspozytorem w komendzie. Przez radio zgłasza się kolega Józek.

- Józek, możesz
#humor #humorztobim #alesuchar #dowcip #kawal

Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda, ładna policjantka i kieruje ruchem. Nagle stwierdza, że zaczyna się u niej okres, niestety jej służba będzie trwała jeszcze 5 godzin, a ona nie ma przy sobie nic co by jej w tej sytuacji mogło pomóc. W tej rozpaczliwej dla siebie sytuacji, łapie za krótkofalówkę i łączy się z dyspozytorem w komendzie. Przez radio zgłasza się kolega Józek.

- Józek, możesz coś
#kawal

W basenie przy szpitalu dla wariatów topi się jeden z pacjentów.

Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po całym tym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wzywany do lekarza.

- Pana postawa świadczy o tym, że jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu. Mam dla pana jednak smutną wiadomość.

Ten człowiek, któremu uratował pan życie powiesił się w łazience

Na to pacjent dumnie:

Polak, Rusek i Niemiec podróżują przez pustynię. Dotarli do pałacu szejka, ten jednak cenił sobie prywatność i nakazał każdemu dać 20 batów za wkroczenie na jego posiadłość. Jednak jako że miał dobry dzień powiedział że każdemu ulży w cierpieniach spełniając jedno życzenie.

Pierwszy Rusek, poprosił o poduszkę na plecy. Po 10 batach rozerwała się i musiał przetrzymać kolejne 10.

Drugi Niemiec, poprosił o dwie poduszki. Poduszki wytrzymały, Niemiec szczęśliwy że go nie
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy.

-Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później - powiedziałam i wybyłam. Ale, impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków. Było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie...

Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem.

Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak
Pewien bogaty facet wysiadał własnie ze swojego Jaguara, gdy nagle przejeżdżający obok samochód oberwał mu drzwi od jego auta. Facet mocno zdenerwowany wezwał policję. Przyjechał policjant, spisuje protokół.

Bogacz tylko łazi i powtarza:

- O #!$%@?, moje autko, mój Jaguar, tyle forsy... O #!$%@?.

Policjant odzywa się:

- Panie co pan tak przeżywa ten samochód? Przecież razem z drzwiami oderwało panu rękę. Nie zauważył pan?

Facet patrząc przerażony na zakrwawiony kikut wrzeszczy:
#humor #suchar #kawal #heheszki

Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim).

Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi: - Wstań i idź!

Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy
Świeżo upieczony lekarz jedzie na swoją pierwszą akcje. W karetce oprócz niego doświadczona pielęgniarka i kierowca. W pewnym momencie kierowca łapie się kurczowo za szyje, dają się słyszeć stęki i charczenie. Lekarz przerażony, nie wie co ma robić. Pielęgniarka wzięła tylko apteczkę i JEB, palnęła kierowce w tył głowy. Sytuacja wróciła do normy, karetka jedzie jakby nic się nie stało. Jedynie lekarz jest w coraz głębszym szoku. Po chwili sytuacja się powtarza,
Wielka zima na dworze, zawierucha, zimno, środek nocy... Nagle w bloku dzwoni domofon. Zgłasza się zaspany głos:

- słucham?!

- przepraszam, popchnie mnie pan?

- panie daj pan spokój, jest 3 w nocy, śpię, czy pan zwariował?

Koleś odpuścił, poszedł. Za 10 minut historia się powtarza. Dzwoni domofon:

- słucham??!!!

- przepraszam, popchnie mnie pan?

- znowu pan? Już mówiłem, daj pan spokój, jest 3 w nocy, śpię, odwal się pan.

Koleś