#kaszubski to jednak ma łeb do interesów (chodzi o często reklamowane w TV tabletki VitaSlim):

Drodzy Użytkownicy, Firma która wysyła tabletki Hialuro Ultra, Lipoxine i Delipox i inne produkty reklamowane w internecie jako nowość w dziedzinie odchudzania to proceder oszukańczy na dużą skalę !!! Firma o nazwie Hamiltons Group Limited (Nie istniejąca w Polskich rejestrach) wysyła tabletki rzekomą nowość na rynku za pomocą przesyłki kurierskiej np. Siódemka, Adres nadawcy jest nieistniejący np. Dominikańśka 99 w Warszawie, takiego adresu nie ma !!! Kupując w internecie klient ma prawo zgodnie z ustawą zwrócić niechciany towar w ciągu 10 dni. Odsyłając na podany na liście przewozowym adres jesteście narażeni na otrzymanie zwrotu niedostarczonej paczki do adresata (Hamiltons Group Limited) oraz dodatkową opłatę. Natomiast dzwoniąc do firmy na podany w reklamie nr telefonu jesteście narażeni na koszt związane z wysoką taryfą telefoniczną na numer 0 703…..itd., także chcąc zwrócić towar zapłacicie za niego podwójnie. Na infolinii Pani informuje Was że producent to Szwajcarska Firma, a w efekcie dostajecie jakiś produkt pochodzenia np. afrykańskiego lub chińskiego nieidentyfikowalnego producenta….


http://f.kafeteria.pl/temat/f12/vita-slim-proactive-p_6145956

Nawet
  • Odpowiedz
Jo
"Jo" to najlepsze słowo na świecie. Nienotowane w słowniku języka polskiego, ale u nas na Kaszubach jest bardzo popularne.
Bardzo się zdziwiłem jak kuzynka z Kielc kiedyś zapytała mnie co to właściwie znaczy to "jo". Co to był za szok, jak można nie znać tak popularnego słowa? Dowiedziałem się wtedy, że nie wszędzie się go używa.
Żona, po pierwszej wizycie w moich stronach, stwierdziła, że słyszała tylko "jo". Sama dała temu magicznemu słowu super definicję:

Słowo, niby znaczące "tak", ale którym za pomocą różnej intonacji, można powiedzieć wszystko.
- Jo. (Tak)

- Jo? (Na pewno?)

- Jo. (No pewnie, że tak)

- Jo jo. (Nie wierzę ci)

- Joo. (No #!$%@?, przecież mówię)

- Jo? (Serio?)
  • Odpowiedz
@backback: szybko skonczy w smietniku. Przekret w UK ma krotkie nogi. Najpierw dostanie ostrzezenie, potem bana na trade. A jak bedzie dalej cwaniaczyl to mu dojebia grzywne i wyjebia z Wysp.
  • Odpowiedz
Kurna Mircy ale dzisiaj skisłem, przychodzę sobie wesolutko do roboty, pierwsze co to wiadomo - pogadać i zapalić papierosa na balkonie.

Wyszedłem akurat z koleżanka która jest taka super "fancy", i ta mi nawija że będzie miała nowa prace, ale nie taką normalna tylko do firmy można się dostać z polecenia itp. W tym momencie zapaliła mi się czerwona lampka więc staram się jakoś pociągnąć ten temat.

W końcu wyszło że to firma pewnego "młodego milionera", strasznie prestiżowa i w ogóle. Zacząłem gnić,

zgadnijcie
  • Odpowiedz